Blog > Komentarze do wpisu
Letnie conchiglioni z serem, pomidorami i pietruszkową nutą
muszle z serem i pomidorami
 
Conchiglia to po włosku muszla. Tajemnicza, szumiąca struktura, skrywająca w sobie najcenniejsze skarby świata – życie, przeszłość, czasem perły. Jest domem dla omułków, ostryg, błotniarek i winniczków. W jej kształcie i rysach zaklęte są informacje sprzed tysięcy lat. Potrafi dokonać niezwykłego – z ziarenka piasku uknuć twór idealny. Białą perłę…

Z czasem muszla pustoszeje. Opada na dno Adriatyku lub na falach życia dobija do gorącej plaży. Czeka… Gdy zajdzie potrzeba da schronienie drobnym owadom, innym razem wyszepcze kołysankę do dziecięcego uszka…

Te muszle los przywiódł do mojej kuchni. I to w niej odnalazły swoje przeznaczenie. Stały się przystanią dla puszystego serka, domem dla pierwszych letnich pomidorów…


Składniki:

200g makaronu,
2 opakowania serka „Twój Smak”,
2-3 duże pomidory,
3 łyżki oliwy z oliwek,
natka pietruszki,
suszona bazylia,
szczypta soli.

Wykonanie:

Makaron gotujemy w osolonej wodzie z dodatkiem oliwy przez około 10 minut. Trzeba go często, aczkolwiek bardzo delikatnie mieszać, gdyż muszelki mają skłonność do przywierania do dna garna, przez co ulegają zniszczeniu.

W międzyczasie sparzamy pomidory, obieramy jej ze skórek i kroimy w drobną kostkę. Lekko solimy i przyprawiamy bazylią, po czym dodajemy do nich dwa opakowanie serka i dokładnie mieszamy.

Ugotowany makaron odcedzamy i hartujemy krótko w lodowatej wodzie. Po osuszeniu każdą muszlę napełniamy przygotowanym nadzieniem. Układamy na natłuszczonej oliwą blaszce (lub w płaskim i szerokim naczyniu żaroodpornym) i chowamy do lodówki. Na 5 minut przed podaniem wkładamy do piekarnika o temperaturze 180 stopni C.

Na patelni rozgrzewamy 3 łyżki oliwy. Wrzucamy przekrojony na pół ząbek czosnku i smażymy przez chwilę. Gdy po kuchni rozniesie się intensywny aromat, czosnek wyjmujemy a na oliwę wrzucamy garść drobno posiekanej natki pietruszki. Podgrzewamy przez około 3 minuty.

Podgrzane muszle wykładamy na talerze i polewamy pietruszkowo-czosnkową oliwą.
 
conchiglioni z serem i pomidorami
 
conchiglioni
 
conchiglioni
piątek, 20 czerwca 2008, casiapaw

Polecane wpisy

  • Ciecierzycowe burgery

    Podróże kształcą lepiej niż pożółkłe karty mądrych ksiąg. Każde miejsce to nowy zasób słów, łyk historii, inna kultura. Zwiedzając dalekie kraje zdobywamy wiedz

  • Łosoś w sake, mirinie i sezamowej panierce

    Szaty zdobią człowieka, zmieniają jego oblicze. Jednak żadne, nawet najdroższe tkaniny, wymyślne kroje ani znane metki, nie są w stanie odmienić ludzkiej duszy,

  • Szaszłyki huli huli

    Pióra, kwiaty, radość życia i błękit oceanu. Hawaje – raj na ziemi, niespełniony sen. Tak odległe, niedostępne, wymarzone. Żeby tak choć na chwilę... Choć

Komentarze
2008/06/20 12:33:50
Casiu, podziwiam niezmiennie i wpadam w zachwyt:
- nad opisem, ktory przeniósł mnie na plażę i cieplo mi sie zrobilo , wyobrazilam sobie jak moj synek podnosi z gorącego piasku piekną muszelkę
- nad tym cudownym daniem, ktore prezentuje sie niezwykle apetycznie i slicznie.
Napracowalas sie z tymi muszelkami, sa przepiekne i takie idealne!
Pozdrawiam.
Glodna Majana :)
-
2008/06/20 12:48:04
Majanko, mówił Ci już ktoś, że jesteś jedną z najcieplejszych i najbardziej życzliwych osób na świecie? Jeśli nie, to ja Ci to mówię :) A danie wbrew pozorom jest proste i szybciutkie do zrobienia :)
-
2008/06/20 13:28:04
Casiu, jejciu jak mi milo , dziekuje za Twe piekne słowa :) :) :)
Buziaki serdeczne!
-
edysia79
2008/06/20 15:33:59
Niby takie proste danie, ale z Twoim opisem staje się czymś niezwykłym i wykwintnym. Ach jak ja lubię tu zaglądać ;)
-
grumko
2008/06/20 16:54:47
Fajne: widzę, że lubisz bawić się z "maleństwami"; w pamięci mam jeszcze te nadziewane pomidory koktajlowe, że o ostatnich boskich truskawkach nie wspomnę;-)
-
2008/06/20 17:02:32
Edysiu - ja Cię bardzo proszę, nawet nie próbuj nie wpadać tu! ;)

Grumko - lubię, lubię :) W ogóle wszystko w kuchni, ale takie różne "maleństwa" w szczególności :)
-
2008/06/20 21:19:33
Kazda muszelke trzeba pojedynczo napelnic? ojej
-
cuda.wianki
2008/06/21 10:56:29
kochana! przepiekne te Twoje muszelki :-) zawsze podziwialam tak podane conchiglioni, ale nie starczalo mi cierpliwosci. moze tym razem sie skusze? po prostu piekne! no i na pewno smaczne... :-)
-
2008/06/21 18:50:24
Jak mam sie nie zachwycać, kiedy nieziemska makaroniara ze mnie :) Ziemniaki mogłyby nie istnieć. A taka lekka wersja idealna na lato :)
-
2008/06/21 22:20:43
Kasiu - skoro jesteś makaroniarą, to to idealne danie dla Ciebie! :)

Wianuszku - skuś się, skuś. A nóż Facet polubi takie muszelki ;)
-
2008/08/03 13:31:02
Fajny i w sumie lekki przepis. Mam tylko dwa pytania:
- dlaczego muszle gotujesz z oliwa?
- po co hartujesz makaron?
Jesli to dobry makron z odpowiedniej maki nie skleja sie i oliwa czy zalewanie zimna woda niepotrzebne. Fakt, ze mieszac trzeba, bo nie tylko muszle maja tendencje do przywierania
-
2008/08/03 19:50:57
Chrumpsowa - dzięki za odwiedziny. A na swoje pytanie właściwie sama sobie odpowiedziałaś: oliwa ma zapobiec sklejaniu makaronu, a zimna woda - zahartować go, aby zatrzymać proces gotowania. Jeśli makaron tylko odcedzimy, a on wciąż pozostanie gorący, to nadal będzie "dochodził". I zamiast al dente, zrobią się miękkie kluchy!
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape Sezon Truskawkowy 2009 Nasze e-Książki 19 kwietnia 2009r. - Dzień Czosnku - podsumowanie Gotujemy po Polsku!! - podsumowanie
design by taisha