|
Blog > Komentarze do wpisu
Czekoladowy pudding ryżowy
![]() Takich uniesień moje podniebienie doznaje niezwykle rzadko. To prawda, że nie zawsze twardo stąpa po ziemi i często buja w obłokach, ale niebo, raj, czysta rozkosz – to nieczęste doświadczenie. Ale dzisiaj stało się. Wargi musnęły gładką powierzchnię, język rozpoznał jędrne granulki. Po podniebieniu rozlała się fala aksamitnej przyjemności. Wielkiej, bezgranicznej, czekoladowej. Obezwładniającej swą chłodną, wysmakowaną mocą. Tak silnej, jak magia, która ją stworzyła. Jak największa z kusicielek. Czekolada... Jak ja je teraz sprowadzę na ziemię... Składniki: 1 szklanka ryżu, 2 szklanki wody, 2 szklanki tłustego mleka, 60 ml śmietanki, 1/2 szklanki cukru, 2 tabliczki gorzkiej czekolady (70% kakao), 1 łyżka masła, 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii. Wykonanie: W rondelku doprowadzamy do wrzenia 2 szklanki wody. Wsypujemy ryż i gotujemy pod przykryciem na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając. Kiedy ryż wchłonie całą wodę, dodajemy mleko i ponownie przykrywamy. Czekoladę łamiemy na kawałki i wrzucamy do miski. W małym garnuszku zagotowujemy śmietankę, a kiedy zacznie wrzeć, przelewamy ją do naczynia z czekoladą. Czekamy kilka chwil, żeby czekolada zaczęła się rozpuszczać, po czym miksujemy. Dodajemy masło i ekstrakt waniliowy i znowu mieszamy. Odstawiamy do ostygnięcia. Kiedy ryż będzie odpowiednio miękki, ale nadal jędrny, dodajemy do niego cały cukier, a po chwili także czekoladową masę. Bardzo dokładnie mieszamy, zdejmujemy z palnika i odstawiamy na około 15 minut, żeby ryż doszedł (nadal pod przykryciem). Podajemy na ciepło lub zimno. Deser możemy ozdobić wiórkami czekolady, skórką pomarańczową lub posiekanymi orzechami. ![]() ![]() sobota, 21 lutego 2009, casiapaw
Komentarze
Gość: Konsti, 89-97-140-223.ip17.fastwebnet.it
2009/02/21 14:53:01
Mniam, mniam... Pychota!
2009/02/21 14:58:31
Mimo, ze nie przepadam za ryzowymi deserami, to ten wyglada jak cos, czego chetnie bym sprobowala :)
2009/02/21 15:01:03
Mój ulubiony budyń to właśnie czekoladowy, więc z ryżem pewnie też by mi smakował;)
2009/02/21 15:55:49
Oj jaki świetny ten Twój pudding:) i widzę Ferre Rocher w środeczku:)
Pozdrówka ciepłe. 2009/02/21 16:12:37
od samego patrzenia
już robi mi się słodko a jeszcze ten uroczy opis.. kusisz, oj kusisz.. :-) 2009/02/21 16:52:06
co za kuszące zdjęcia, ten deser wygląda niezwykle pysznie, aż ślinka cieknie :)
2009/02/21 16:57:56
widzę, ze i u ciebie zagościł pudding w ten weekend ;)
p.s. szkoda że cie dziś nie było :( 2009/02/21 17:28:55
Casiu, ale u Ciebie pysznie :). A to Ferrero Roche jest dopełnieniem tego pysznego smaku... Mam wielką ochotę na ten pudding (chociaż gdybym nie była tak objedzona czekoladą, miałabym jeszcze większą ;))...
Pozdrówka popołudniowe :) 2009/02/21 17:49:41
Casiu wiesz, że ja uwielbiam zaglądać do Ciebie i częstować się takimi pysznościami jak dzisiaj:) Cudowny deserek no i piękne zdjęcia, mniam, mniam ! Pozdrawiam serdecznie
2009/02/21 20:56:26
Konsti - o tak! :)
Bea - a ja uwielbiam ryżowe deserki :) Są takie w sklepach, Zotta chyba i bardzo je lubię. Ale ten bije je na głowę, nieskromnie mówiąc ;) Grumko - myślę, że by Ci posmakował. Może się przekonasz? ;) Olciaky - dziękuję bardzo :) Ferrero to najukochańszy na świecie przysmak mojego męża więc tak go dodałam od serca ;) Anecik - cieszę się że się podoba :) 2009/02/21 21:01:11
Asieja - miło mi, że kuszenie się udaje ;) Taki był mój podstępny zamiar ;)
Adda - witam serdecznie! I zachęcam do wypróbowania :) Aga - a co! Ja też lubię sobie życie osłodzić :) Olu - to musisz go koniecznie zrobić. Jest pyszny, mocno czekoladowy i bardzo delikatniusi :) Atinko - strasznie mi miło, bo i ja uwielbiam wpadać do Ciebie :))) Bardzo, bardzo Ci dziękuję za przemiłe słowa :) Miłego wieczoru! Monsai - :) Bardzo mi miło :) 2009/02/21 22:29:55
Jeju, musi byc pyszne. I jak pięknie podane!
2009/02/22 09:43:15
Witaj Kasiu :)
Wygląda to bardzo apetycznie...a opis jeszcze bardziej pobudza moje zmysły;) Robiłam tez knedle z kaszy mannej mojej babci.... bardzo jej smakowały:) Pozdrawiam Kasia 2009/02/22 10:37:21
O mamusiu! Casiu, jaki cudowny! Chyba nigdy jeszcze czegos takiego nie jadłam! Bardzo pragnę go zjeść, no muszę po prostu! BOSKI, boskie zdjęcia, dostaję szalenstwa w oczach jak na nie patrzę :))) Cudnie opisałaś jak zawsze!
Buziaczki Kochana :** 2009/02/22 11:14:54
Uwielbiam desery ryżowe. Przyznam, że sama jeszcze nie robiłam, ale jeśli będę - na pewno skorzystam z Twojego przepisu. Pychota!
2009/02/22 14:38:03
Iwonko - a co! ;) Trzeba sobie osładzać to gorzkawe życie, prawda? ;)
Kasiu - witaj, dawno Cie nie było ;) Bardzo mi miło, że Ci się podoba :) A jeszcze bardziej, że knedle posmakowały! :) Majaneczko - dziękuję! Wiesz, że jesteś miodem na moje serce i jeszcze się nie zdarzyło, żebym się dzięki Tobie nie uśmiechnęła? Dzięki Ci za to, kochana :))) Nika - ja też bardzo je lubię, ale niezmiernie rzadko robię. A szkoda, bo warto, jak się okazuje :) 2009/02/22 14:49:43
Uwielbiam pudding ryżowy, ale takiej wersji jeszcze nie próbowałam. Prezentuje się wyśmienicie i na pewno był pyszny.
2009/02/22 22:49:48
No proszę! Na gotowanie puddingu to zdrowie miała! ;)PP
Moje wargi też by oszalały. To może była gorączka zmysłów, a nie wirus, co? Błędne diagnozy nie tylko lekarzom się zdarzają ;)PP 2009/02/23 11:00:25
Możemy Cię ustanowić świętą Casią od czekolady - wszak czeko to "pokarm bogów", no nie? ;))
2009/02/23 14:44:24
To musi być dobre..ba, co ja mówię: pyszne :) Apetyczne fotki aż zachecają do sięgnięcia po jedną porcję :))
2009/02/23 17:50:01
Jak to?! Twoim zadaniem jako świętej męczennicy byłoby czuwanie nad smakowaniem czekolady przez innych. Ty byś tylko patrzyła - no i co? mało męczeńskie? ;))P
2009/02/23 18:31:02
Ale Ty musisz być okrutna, skoro udało Ci się wymyślić taką potworność!!! Bo to nieziemska tortura jest!
;) 2009/02/23 23:02:35
Nieziemska tortura na boski smakołyk - dlatego nie dość, że męczennica, to jeszcze święta do tego. Spróbuj tylko utrzymac święty spokój haha! ;)P
2009/02/24 21:18:06
Oczko - święty spokój to pojęcie całkiem mi obce ;)
Andziu - to może się skusisz? ;) 2009/02/26 11:03:43
Casiu ...brak mi słów, zwyczajnie w świecie doznałam szoku...ten deser wygląda genialnie, cudownie ...no zabrakło mi słów aby opisać stan w którym teraz się znajduję oglądając twoje zdjęcia...cudeńko, koniecznie do zrobienia ! Pozdrawiam :)
2009/02/26 11:10:03
Kuchareczko - sprawiłaś mi wielką przyjemność tak miłym wpisem :) Pięknie dziękuję i kłaniam się w pas :) A deserek polecam ;)
2009/02/27 10:33:57
Wygląda prześlicznie i bardzo apetycznie, szczególnie z tą trufelką na środku. Nie mogę się oprzeć, sięgam po deserek. :))
Pozdrawiam ciepło! 2009/03/01 11:47:06
Ejno! Chyba na serio wzięłaś sobie tę męczęnnicę do serca, bo nic nie widzę nowego. Umartwiasz się czekoladą? ;)P
2009/03/02 09:16:32
Casiu, ale pychotka i jak pięknie wygląda :))) Wyciągam łapkę po jedną porcyjkę :)))
2009/03/02 13:32:26
Dorotko - seksowny, powiadasz? No to chyba dobrze ;)
Oczko - jestem męczennicą, która postanowiła zaharować się w pracy na śmierć, jednocześnie bujając się z jakimś paskudnym wirusem :( A blog na tym cierpi, bidulek niewinny :(( Zwegowani - dziękuję za odwiedziny :) A deser to faktycznie niebo w ustach ;) Tilli -już podaję! I to całkiem solidną porcyjkę ;)
Gość: Pata, ip-91.189.75.62.e-plan.pl
2009/03/09 20:56:43
W niedzielę zrobiłam ten oto pudding:) Był baaardzo dobry,dobrze że zrobiłam z połowy składników, bo i tak wyszły z tego ogromne porcje:) Polecam!
Gość: Natt., chello089074125163.chello.pl
2009/07/14 19:33:23
MAm pytanie. Nie jastem pewna jakiej smietanki mam użyć. może jakaś podpowiedź? bo pudding wygląda pysznie a nie chce zepsuc przepisu. ;)
Gość: , 94-40-89-108.idk.net.pl
2010/01/20 22:40:49
Proszę o doprecyzowanie, jaka to ma być śmietanka. Czy to musi być kremówka czy wystarczy 12 lub 18 %? Deser jak marzenie, ale mam podobne obawy jak moja poprzedniczka. Pozdrawiam.
2010/01/21 00:19:55
Witajcie. Chodzi o tzw. heavy cream, czyli tłustą śmietanę. Ja użyłam 36-procentowej. Powodzenia i smacznego :)
|
|