środa, 23 grudnia 2009
Wesołych Świąt, kochani...


Moi kochani!

Nie mogłam nie przerwać tej smutnej ciszy chociaż na czas Świąt. Musiałam, po prostu musiałam, wejść tu na chwileczkę i skrobnąć do Was kilka słów.

Chcę z całego serca życzyć Wam, aby te Święta były ciepłe, radosne, spokojne, rodzinne, pełne miłości, uśmiechu i odprężenia. Żebyście zwolnili, zapomnieli to co złe. Umieli poleżeć chwilę do góry brzuchem i delektować się chwilą. I żeby koło każdego z Was leżał wówczas ten KTOŚ - ktoś do kochania i ktoś, kto kocha.

A jak już odpoczniecie, pojecie pysznych rzeczy (w to niewątpię, biorąc pod uwagę do jakiego grona piszę ;)), ucieszycie się z prezentów i złożycie wszystkie świąteczne pocałunki na polickach bliższych i dalszych krewnych, z optymizmem i wiarą wejdźcie w Nowy Rok!

Całuję Was mocno,

Kasia


15:49, casiapaw
Link Komentarze (112) »
czwartek, 28 maja 2009
Do zobaczenia...

Kochani,

czasem życie płata nam figle wprost nie do pomyślenia. Sprwadza na głowę rzeczy, z którymi wolelibyśmy nigdy się nie spotkać. Taka właśnie sytuacja stała się teraz moim udziałem.

Muszę pożegnać się w Wami na kilka, może kilkanaście tygodni. Idę do szpitala. Mam nadzieję, że wrócę.- cała, zdrowa, szczęśliwa, gotowa na długie, długie lata życia. Nie tylko mam nadzieję. Ja WIERZĘ, że tak się stanie. A Was proszę o trzymanie kciuków i pamiętanie o pewnym porzuconym nagle, smutnym blogu kulinarnym.Bardzo bym chciała, żebyście nadal tu byli, kiedy wrócę....

Będzie mi brakować naszych pogaduszek, pięknych zdjęć, apetycznych przepisów. A przed wszystkim Was - ciepłych i pełnych pasji ludzi, dzięki którym blogowanie i gotowanie stało się ważnym elementem mojego życia i piękną, kolorową przygodą.

Do zobaczenia!

Kasia

22:02, casiapaw , Inne
Link Komentarze (244) »
piątek, 22 maja 2009
Ciecierzycowe burgery
burgery z ciecierzycy

Podróże kształcą lepiej niż pożółkłe karty mądrych ksiąg. Każde miejsce to nowy zasób słów, łyk historii, inna kultura. Zwiedzając dalekie kraje zdobywamy wiedzę najcenniejszą, bo prawdziwą, przydatną i żywą.  Za to właśnie kocham podróże. Jak najczęstsze, jak najdalsze, najciekawsze...

W Tydzień z Ciecierzycą wkroczyłam więc z chęcią. Stawiałam kroki na lądzie nowych smaków, egzotycznych przypraw, innych składników. Z każdym stąpnięciem coraz głębiej wchodziłam w ten świat, a on coraz bardziej mnie uwodził. Swą egzotyką, wyrazistością, aromatem. Oszałamiającą wonią Indii, Maroka, pięknej przygody. Oto, czego się nauczyłam...
 
Burgery powstały w wyniku połączenia przez mnie dwóch przepisów autorstwa Tatter: z jej bloga „Palce Lizać” oraz z forum Cin Cin. To moja propozycja w ramach zabawy, którą zorganizowała Aga.

Składniki:

2 łyżki oliwy z oliwek,
1 mała cebula drobno posiekana,
1 ząbek czosnku,
1 łyżeczka mielonego imbiru,
90 g kuskus,
1 łyżka posiekanej zielonej pietruszki,
400 g ciecierzycy z puszki,
1 kromka chleba tostowego,
sól i pieprz
olej do smażenia.

Wykonanie:

Kuskus namaczamy w wodzie, według przepisu podanego na opakowaniu.

Na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy drobno posiekaną cebulę oraz zmiażdżony czosnek i smażymy, mieszając, aż staną się miękkie.  Zestawiamy z palnika, dodajemy namoczoną kaszkę i dokładnie mieszamy.

Do miski wrzucamy odsączoną ciecierzycę. Rozgniatany ją porządnie za pomocą widelca, dodajemy posiekaną natkę, namoczoną wcześniej i dobrze odciśniętą kromkę chleba, jajko oraz tartą bułkę. Dość mocno przyprawiamy, a następnie łączymy z kuskusem, dodajemy oliwę i mieszamy. Odstawiamy na godzinę do lodówki.

Wilgotnymi rękoma formujemy z masy burgery. Na patelni grillowej rozgrzewamy odrobinkę oleju, wkładamy nasze kotleciki i smażymy z obu stron po 2-3 minuty.

Podajemy np. w chlebkach pita z sosem tysiąca wysp i warzywami.
 
burgery z ciecierzycy
 
burgery z ciecierzycy
 
burgery z ciecierzycy
 
Sos Tysiąca Wysp (przepis znaleziony na jakimś forum):

Składniki:
 
1/2 szklanki majonezu,
2 łyżki ketchupu,
2 łyżeczki octu winnego,
2 łyżeczki cukru pudru,
1/2 łyżeczki słodkiej papryki,
szczypta chili,
pieprz i sól.       

Wykonanie:
 
Wszystkie składniki sosu wkładamy do wysokiego naczynie i długo, energicznie mieszamy (bądź miksujemy).
 
sos 1000 wysp
wtorek, 19 maja 2009
Kuskus z ciecierzycą

kuskus z ciecierzycą

Biała sukienka, jakiś kwiat, kępki sztucznych rzęs, piękne buty. Czarny samochód, morze uśmiechów, kapiące z oczu najbliższych kropelki słonego szczęścia. I On, i ja, i kościół. Nasz ślub.

Dziś mija kolejny rok od tego magicznego momentu. Najbardziej czarownego dnia w moim życiu. Czegoś, co, jestem pewna, nigdy się nie powtórzy. Szczęścia i zaspokojenia, które zdarza się tylko raz, trwa moment, a w sercu zostaje na wieki. Jest najpiękniejszym wspomnieniem, słodką osłodą każdej goryczy...

Pamiętam upał, słońce, radość w oczach, nasze święto. Dziś też jest słońce (choć słabsze), na dworze ciepło (choć lżejze) , ja czuję radość (tak samo silną). Kolejne święto... Jednak tym razem nie nie tylko nasze. Bo razem z nami, z inicjatywy Agi, świętuje ciecierzyca

Przepis pochodzi z forum Cin Cin. Wprowadziłam do niego jedynie drobne modyfikacje.

Składniki:

1/2 puszki ciecierzycy,
150 g kuskus,
300 ml bulionu z kury,
1 czerwona cebula,
1 łyżeczka kurkumy,
1 łyżeczka kminu rzymskiego,
1 łyżka oliwy,
sól i pieprz,
ew. sok z cytryny,

Wykonanie:

W rondlu, na oliwie podsmażamy pokrojoną w kostkę cebulę wraz z przyprawami. Dodajemy odcedzoną ciecierzycę oraz rosół. Doprowadzamy do wrzenia, po czym wsypujemy surowy kuskus.

Zdejmujemy rondel z ognia, szczelnie przykrywamy i zostawiamy na 5 minut, aby kaszka napęczniała. Kiedy cały płyn zostanie wchłonięty, zdejmujemy pokrywkę, dodajemy odrobinę oliwy (i ewentualnie łyżeczkę soku z cytryny) i dokładnie rozdrabniamy za pomocą widelca.

Podajemy na ciepło, jako dodatek do mięs lub samodzielne danie.

kuskus z ciecierzycą

kuskus z cieicerzycą

kuskus z ciecierzycą

czwartek, 14 maja 2009
Nasza pasja, nasz świat...

moja kuchnia

Pasja jest to coś, co się uprawia. Angażuje w to całe serce, wszystkie myśli, dużo czasu. Kocha się to i dopieszcza. Chce się w tym zatracić, temu poświęcić, podzielić z innymi...

Pasja łączy pasjonatów. Zbliża do siebie silniej niż pochodzenie, miejsce zamieszkania, status społeczny, a niekiedy nawet więzy rodzinne. Rodzi przyjaźnie, buduje społeczności, jednoczy...

Pasją mogą być podróże, wędrówki po górach, pomoc bezdomnym zwierzętom czy kolekcjonowanie solniczek z różnych zakątków świata. Może nią być ogródek, mogą być owady, a także kulinaria. I właśnie one połączyły nas - miłośników boskich smaków, niezwykłych aromatów, pięknych aranżacji, wysmakowanych zdjęć.

Teraz ktoś to dostrzegł, docenił i opisał. A mi zrobiło się miło...

Zajrzyjcie tutaj: http://www.do.org.pl/gotowanie-w-czasie-kryzysu-polska-blogosfera-kulinarna/

kuchnia

12:48, casiapaw , Inne
Link Komentarze (35) »
wtorek, 12 maja 2009
Koktajl truskawkowy

koktajl truskawkowy

Są ludzie, za którymi tęsknimy już w trzy godziny po rozstaniu. Są dźwięki, które wciąż chodzą nam po głowie. Są rzeczy, jawiące się jako luksusowe, niedostępne, upragnione. I smaki, które czujemy i wspominamy, mimo iż od ich łagodnego dotyku minęło wiele miesięcy...

Jedną z tych rzeczy, jednym z tych smaków, są dla mnie truskawki. Czerwone jagódki, kryjące w sobie nieskończone pokłady soczystej radości. Małe wulkany orzeźwienia, wybuchające na języku fontanną letniej przyjemności...

Długo na nie czekałam, tęskniłam, śniłam. Teraz sen się spełnił...

Koktajl przygtowałam z okazji zabawy "Drinki Majowe".

Składniki:

300 g świeżych truskawek,
200 ml kefiru,
3 łyżki cukru,
ewentualnie 1 łyżeczka soku z cytryny.

Wykonanie:

Owoce myjemy i pozbawiamy szypułek. Wraz z pozostałymi składnikami wrzucamy do blendera i miksujemy na gładką masę. Podajemy schłodzony.

koktajl truskawkowy

koktajl truskawkowy

 koktajl truskawkowy

sobota, 02 maja 2009
Rozmarynowe wedges
ziemniaki rozmarynowe
 
Pachnie jak lato w pełni, głębia lasu, świeży powiew morskiej bryzy. Przywodzi na myśl wakacyjne przygody i długie wędrówki po bieszczadzkich połoninach. Jest dla mnie ucieleśnieniem beztroski, dzikiej natury, nieskażonej ludzką ręką przyrody.

Jego gałązki pną się ku górze, szukając słońca, ciepła i rosy. W maleńkich listkach składują krople cenne jak złoto - wonne olejki zwieńczenia smaku. Orzeźwiające, korzenno-gorzkie, lekko piekące, bosko pachnące.

Oto rozmaryn - czarodziej smaku, władca podniebień. Niedościgniony projektant woni...

Autorką przepisu jest Cuda.Wianki.
 
Składniki:

6 duzych ziemniaków,
kilka gałązek świeżego rozmarynu,
3 łyżki przyprawy do ziemniaków Prymat,
oliwa bazyliowa,
sól.

Wykonanie:

Ziemniaki obieramy, myjemy i przekrawamy na pół. Gotujemy w osolonej wodzie prawie do miękkości, po czym odcedzamy i zostawimy do przestygnięcia.

Następnie kroimy je w łódeczki (na ćwiartki), układamy na blaszce i obficie posypujemy przyprawą do ziemniaków oraz gałązkami rozmarynu. Skrapiamy oliwą i trochę mieszamy.

Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni C przez około 30 minut. Ziemniaczki powinny być miękkie w środku, a z zewnątrz złociste i chrupiące.
 
rozmarynowe wedges
 
pieczone ziemniaczki
 
pieczone ziemniaki rozmarynowe
 
rozmarynowe wedges
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 30
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape Sezon Truskawkowy 2009 Nasze e-Książki 19 kwietnia 2009r. - Dzień Czosnku - podsumowanie Gotujemy po Polsku!! - podsumowanie
design by taisha