czwartek, 31 stycznia 2008
Pączki
paczki

Pierwszy pączek usmażył się w starożytnym Rzymie. Jednak do Polski przywędrował dopiero w XIX wieku. Przywędrował i ... podbił cały kraj. Stał się symbolem karnawału, nieposkromionej zabawy, usprawiedliwionego obżastwa. Jedli go bogaci i biedni, mali i duzi, panie i panowie. Smażono go w kuchniach wiejskich chatek, przyklasztornych plebani i dworskich pałaców. W tym roku - taki własnoręcznie smażony pączek - dotarł także do mojej kuchni...

Przepis pochodzi od Tatter.

A czy wiecie, że kto w tłusty czwartek w ogóle nie zje pączka, temu aż do końca roku nie będzie się wiodło? Nie pozwólcie na to...
 
Składniki:

150 ml letniej wody,
310 ml letniego mleka,
2 duże jajka,
900 g maki pszennej chlebowej,
100 g cukru,
100 g masła (rozpuszczonego i wystudzonego),
2 łyżeczki soli,
2 łyżeczki drożdży instant,
1/2 kieliszka wódki,

olej do smażenia,
konfitura.

Wykonanie:

Mąkę i sól przesiewamy do dużej miski, dosypujemy drożdże i mieszamy. Następnie dodajemy jajka i cukier. Mleko łączymy z woda i wódką i powoli dolewamy do maki, stale mieszając. Stopniowo dodajemy także rozpuszczone i wystudzone masło. Wszystkie składniki dokładnie ze sobą łączymy.

Ciasto wykładamy na stolnicę i wyrabiamy. Ma być gładkie i lśniące, choć jednocześnie będzie dość rzadkie i lepiące. Jednak nie należy dosypywać więcej mąki, bo pączki nie będą tak puszyste jak powinny. Wyrobione ciasto przekładamy do wysmarowanej olejem miski, przykrywamy ściereczką lub folią spożywczą i zostawiamy do wyrośnięcia. Ma podwoić swą objętość - u mnie trwało to około 2 godziny.

Wyrośnięte ciasto ponownie wykładamy na stolnice, delikatnie odpowietrzamy i rozwałkowujemy na grubość około 1,5 cm. Za pomocą okrągłej foremki lub szklanki wycinamy kółka o średnicy około 7-8 cm. Układamy je na naoliwionej blasze, przykrywamy folią (także naoliwioną) i zostawiamy do ponownego wyrośnięcia (tym razem na około godziną).

W dość dużym, lecz niezbyt głębokim garnku rozgrzewamy olej do temperatury 180 stopni C (jest odpowiedni, gdy wrzucony kawałeczek suchego chleba zarumieni się w ciągu 40 sekund; jeśli trwa to dłużej olej podgrzewamy, gdy krócej - lekko studzimy). Na rozgrzany tłuszcz wrzucamy pączki - stroną wyrośniętą do dołu. Smażymy po 3-4 na raz (nie więcej, gdyż olej za nadto się wystudzi), około 1,5 minuty z każdej strony.

Gotowe wykładamy na papierowy ręcznik do odsączenia tłuszczu. Jeszcze ciepłe nadziewamy za pomocą szprycy ulubionym dżemem, polewamy lukrem i ozdabiamy kandyzowaną skórką pomarańczową.

(LUKIER: 1 szklankę cukru pudru rozcieramy z 3 łyżkami wody i sokiem i 1/3 cytryny).

MOJE UWAGI:

Temperatura oleju jest ogromnie ważna - zbyt wysoka spowoduje, że wyjdą nam pączki-mulaty, zbyt niska, że ciastka opiją się tłuszczem.

Aby uzyskać piękną jasną obwódkę, pączki muszą być odpowiednio wyrośnięte. Trzeba dać im na to naprawdę dużo czasu. Także olej musi być wystarczająco gorący.

Im bardziej zbite i zwarte jest ciasto podczas wyrabiania, tym mniej puszyste wyjdą nam pączki.

I ostatnia - zdecydowanie zakupić termometr kuchenny, bo metoda "na skórkę chleba" jest dość nieprecyzyjna ;)

pączki
 
pączki
 
pączki
 
pączki
 
paczki
 
poniedziałek, 28 stycznia 2008
Polędwiczki w sosie żurawinowym
polędwiczki w sosie

Polędwiczki mają kobiecą naturę. Są delikatne, kruche, eleganckie i ujmujące. Lubią gościć w menu najlepszych restauracji - tych samych, do których i my lubimy być zapraszane. I, podobnie jak my, choć są piękne same w sobie, czerpią przyjemność z otaczania się wyszukaną biżuterią. Wykwintne dodatki i sosy podkreślają ich smak, niczym perły gładkość kobiecej szyi...

Ta polędwiczka postawiła na żurawiny. I, wierzcie mi, był to tarfny wybór...

Autorką przepisu na pyszne polędwiczki jest Bajaderka.

Składniki:

2 polędwiczki wieprzowe (po około 250 g każda),
3 łyżki masła,
1 cebula,
2 łyżki ziół (rozmaryn, majeranek),
1 szklanka rosołu z kurczaka,
2/3 szklanki żurawin do mięsa,
2 łyżki octu balsamicznego,
sól i pieprz,
cukier.

Wykonanie:

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 230 stopni C. Polędwiczki myjemy, lekko osuszamy, po czym przprawiamy solą i pieprzem.

Na patelni - najlepiej żaroodpornej, aby można było wstawić ją do piekarnika - roztapiamy łyżkę masła. Wrzucamy polędwiczki i porządnie obsmażamy, aż się ładnie zrumienią ze wszystkich stron. Patelnię z mięsem wstawiamy do piekarnika i pieczemy przez około 15 minut.

W międzyczasie w niedużym naczyniu roztapiamy pozostałe masło. Dodajemy posiekaną w kostkę cebulę i zioła i dusimy około 3-5 minut. Dodajemy rosół, żurawiny i ocet balsamiczny, dobrze mieszamy i podgrzewamy kolejne 3 minuty, aż żurawiny całkiem się rozpuszczą.

Gotowe polędwiczki wyjmujemy z pieca, a sos, który powstał w czasie ich pieczenia, przelewamy ostrożnie do rondelka z żurawinami. Gotujemy, aż zgęstnieje, czyli okolo 6 minut. Przyprawiamy do smaku smaku cukrem, solą i pieprzem.

Mięso kroimy na ukośne plastry, wykładamy na talerze i polawamy sosem żurawinowym.

poledwiczki
 
polędwiczki

piątek, 25 stycznia 2008
Szarlotka z kruszonką

szarlotka

Jest pyyyyszna. Mięciuta, krucha, słodka i delikatna. Pachnie cynamonem, a smakiem wprost czaruje. A kiedy jeszcze podamy ją na ciepło, obok kulki waniliowych lodów, znajdziemy się w niebie... Takim niebie, w którym konsystencje, smaki i zapachy łączą się, aby zapewnić nam doznania nieziemskie, wręcz boskie.

I ten jabłkowo-lodowy sosik...

Składniki:

1 szklanka cukru,
4 szklanki maki,
1
duże jajko (lub 2 małe),
1 kostka margaryny,
1 łyżeczka proszku do pieczenia,
cukier puder,
ewentualnie kilka łyżek śmietany,

1 kg jabłek (antonowki lub reneta),
cynamon
.

Wykonanie:

2/3 kostki margaryny siekamy nożem z 2 szklankami mąki. Dodajemy 3/4 szklanki cukru, żółtko, ubite białko i proszek do pieczenia. Wszystko razem zagniatamy. Jeżeli po wyrobieniu, ciasto nie będzie chciało ładnie się zespolić, możemy dodać troszkę śmietany. Z ciasta formujemy kulę i schładzamy w lodówce przez około 1 godzinę.

Jabłka obieramy, usuwamy gniazda nasienne, kroimy w ćwiartki, a następnie na plasterki. Wrzucamy do garnka, podlewamy wodą, dodajemy cynamon i cukier (po kilka łyżek, w zależności od upodobań i kwasowości jabłek) i gotujemy przez 15 minut.

Po wyjęciu z lodówki całe ciasto wykładamy do wysmarowanej tłuszczem i posypanej tartą bułką formy. Ma mieć około 1 cm grubości. Za pomocą widelca robimy w nim kilkanaście dziurek i podpiekamy przez 10 minut w temperaturze 175 stopni C (z termoobiegiem). Wyjmujemy i nakładamy na to masę jabłkową.

Czas na wierzchnią warstwę ciasta. Z 2 szklanek mąki, 1/3 tłuszczu i 1/4 szklanki cukru wyrabiamy kruszonkę i posypujemy nią wierzch ciasta.

Ponownie wstawiamy do piekarnika i pieczemy w 175 stopniach przez około 40 min. Pod koniec pieczenia można obniżyć temperaturę do 150 stopni C. Po upieczeniu posypujemy cukrem pudrem.

szarlotka z kruszonką

szarlotka z kruszonka

poniedziałek, 21 stycznia 2008
Kurczaki na patykach
kurczaki na patykach

Karnawał to czas imprez, spotkań, nasiadówek, przyjęć i potańcówek. Wypełniają go muzyka i taniec, ale także pyszne, szybkie do przygotowania przekąski. Malutkie, zgrabne, jedzone palcami, w sam raz na jeden kęs. Są taką jadalną ozdobą stołu - przyciągającą spojrzenia, kuszącą i regenerującą nadwątlone tańcem siły biesiadników.

Jedną z nich są moje pieczone kurczakowe kąski. Na pierwszy głód, na imprezę, na jeden kęs, na patykach...

Kurczaki są pomysłu Nigelli Lawson, patyki - mojego ;)

Składniki:

2 piersi z kurczka,
300 ml maślanki,
1 paczka krakersów,
patyczki do szaszłyków.

Wykonanie:

Pierś kurczaka kroimy na małe kawałki, najlepiej w paski. Wkładamy do głebokiej miski i zalewamy maślanką. W tym stanie zostawiamy w lodówce na całą noc.

Następnego dnia do plastikowej torebki wrzucamy krakersy. Zamykamy ją szczelnie, a następnie za pomocą tłuczka, wałka lub własych rąk wszystkie ciastka rozcieramy prawie na proszek. Kawałki kurczaka wyjmujemy z maślanki, otrząsamy z jej nadmiaru i dokładnie panierujemy w krakersowych okruchach.

Układamy na wyłożonej pergaminem lub wysmarowanej tłuszczem blasze i pieczemy przez około 20 minut w temperaturze 200 stopni C. Jeszce gorące nadziewamy (każdy osobno) na patyki do szaszłyków. Możemy podawać na ciepło, ale wersja z patyczkami jest szczególnie efektowna na zimno, jako zakąska na przyjęciu.

kurczaki na patykach

kurczaki

kurczaki

kurczaki na patykach
piątek, 18 stycznia 2008
Makowiec krucho-drożdżowy, całkiem nieudany

makowiec

Zrobiłam makowiec. Nie wyszedł mi - był szeroki, płaski, klapnięty, rozlazły, zapadnięty i ... pyszny. Niestety. Bo gdyby i smak był niezadowalający, bez wahania wyrzuciałabym do śmieci. A tak - męczyłam się z nim, aż zjadłam cały ;) Ale gościom nie odważyłam się pokazać.

Teraz też się trochę wstydzę, ale przepis zamieszczam, bo jestem chyba jedyną osobą, której ciasto z tego przepisu nie udało się. Próbujcie więc śmiało i nie zrażajcie się moim makowym analfabetyzmem. Tym bardziej, że masa makowa jest w nim obłędna...

Składniki:

Na ciasto:

20 dkg mąki,
8 dkg masła,
25 g drożdży,
1,5 łyżki śmietany,
1 czubata łyżki cukru pudru,
szczypta soli,
1 jajko,
1 żółtko.

Na masę makową:

1/3 kg maku,
1/2 litra mleka,
5 dkg masła,
8 dkg cukru,
1-2 jajka,
1/3 szklanki miodu,
1/2 cukru waniliowego,
po sporej garści: migdałów, orzechów włoskich, rodzynek, skórki pomarańczowej i skórki cytrynowej,
mały kieliszek rumu.

Wykonanie:

Dzień przed planowanym pieczeniem przystępujemy do przygotowania masy makowej. W tym celu do dużego garnka wsypujemy cały mak, zalewamy go mlekiem i doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy na małym ogniu przez około pół godziny, często mieszając. Zestawiamy z ognia i pozostawiamy w mleku na całą noc.

Następnego dnia mak dokładnie odcedzamy, a gdy jest już naprawdę porządnie "podsuszony" mielimy trzy razy w maszynce do mięsa.

W garnku rozpuszczamy masło, wsypujemy do niego posiekane migdały i orzechy i chwilę smażymy. Dodajemy miód, cukier waniliowy, rum i resztę bakalii, dokładnie mieszamy. Zestawiamy z ognia i zostawiamy do przestygnięcia.

W misce obok ubijamy żółta z połową cukru, a powstały kogel-mogel dodajemy do masy makowej. Następnie ubijamy białka, do uzyskanej piany wsypujemy pozostały cukier, delikatnie mieszamy i także dodajemy do maku. Masa, którą otrzymamy ma być dość gęsta, ale - jak napisała autorka - "smarowna".

Czas na ciasto:

Drożdże rozpuszczamy w śmietanie. Mąkę przesiewamy, siekamy z masłem, a następnie dodajemy śmietanę z drożdżami, cukier puder, odrobinę soli, jajka i żółtko. Wyrabiamy i zostawiamy do wyrośnięcia.

Gdy zwielokrotni swą objętość wyjmujemy je na blat i rozwałkowujemy na duży prostokąt o grubości około 0,5 cm. Smarujemy je z wierzchu lekko ubitym białkiem i wykładamy masę makową, tak aby przy trzech bokach pozostały jakieś 3 cm wolnego (nieposmarowanego) miejsca. Białko ma zapewnić, że po upieczeniu mak nie będzie odstawał.

Zwijamy ciasto jak roladę, zaczynając od boku całkowicie pokrytego makiem. Autorka sugeruje, żeby robić to dość luźno, ale ja chyba przesadziłam ;) Nieposmarowane boki po zawinięciu podwijamy pod spód.

Gotową struclę nakłuwamy w kilku miejscach patyczkiem i zawijamy w papier do pieczeni. W tym stanie zostawiamy na około pół godziny.

Piekarnik rozgrzewamy do 175 stopni. Pieczemy 40-50 minut, aż makowce ładnie wyrosną, a ich wierzch się przyrumieni. Wyjmujemy z piekarnika i lukrujemy, póki są jeszcze ciepłe.

makowiec
wtorek, 15 stycznia 2008
Pizza na cieście francuskim
pizza

Stereotypy nie są dobrą rzeczą. Powodują niepotrzebne podziały, konflikty, a nawet rodzą agresję. To przez nie patrzymy wilkiem na wszelkie inności, ferujemy bezpodstawne wyroki, odgradzamy się murem od potencjalnie ciekawych doznań, ludzi, rzeczy, miejsc. Najwięcej stereotypów powstało odnośnie koloru skóry, wyznania, orientacji czy kraju pochodzenia...  

Tak jak ten, który głosi, że prawdziwa pizza jest cieniutka jak opłatek, krągła, aromatyczna, ale przede wszystkim włoska i drożdżowa. Cóż, ja stereotypów nie lubię i sie im nie daję. Moja pizza, owszem - jest cienka, pachnąca i pyszna, ale...francuska! I niczego jej nie brakuje...

Składniki:

1 opakowanie ciasta francuskiego,
1/2 szklanki groszku konserwowego,
1/2 szklanki kukurydzy,
kilka plasterków szynki,
1 szklanka startego żółtego sera,
5 łyżek sosu pomidorowego (ewentualnie ketchupu),
suszone oregano.

Wykonanie:

Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni C.

Ciasto francuskie wałkujemy na grubość ok. 0,3 cm. Wycinamy z niego duże koło - wielkości posiadanej blaszki do pizzy - i układamy na tejże blaszce. Nakłuwamy w kilku miejscach widelcem, a nastęnie wstawiamy do nagrzanego piekarnika na około 10 minut, aby podpiec spód.

Po tym czasie ciasto wyjmujemy, rozsmarowujemy na nim sos pomidorowy (dość hojnie) i posypujemy oragano. Następnie układamy plasterki szynki pocięte na mniejsze kawałki, groszek i kukurydzę. Na samym końcu posypujemy serem żółtym i znów lekko oprószamy oregano.

Całość ponownie ładujemy do piekarnika. Pieczemy jeszcze około 15 minut.

pizza
 
pizza
poniedziałek, 14 stycznia 2008
Galaretka - prosta acz pyszna
galaretka

Puszyste, kremowe, aromatyczne, wilgotne, z lepką polewą, z chrupiącą kruszonką - wszystkie ciasta są pyszne. Rozpływają się w ustach, pieszczą podniebienie, cieszą oko. Jedząc je każda kobieta czuje się jak w niebie... Po czym spada na ziemię, przygnieciona ciężarem wyrzutów sumienia, które - uzasadnione czy nie - są głęboko zakotwiczone w psychice szanujących się przedstawicielek płci pięknej.

Jednocześnie wiemy, że bez słodyczy życie starciłoby swój smak. Dlatego warto czasami poszukać złotego środka, który sprawi nam odrobinę słodkiej przyjemności i nie zakłóci snu. Zaręczam, że to całkiem smaczny złoty środek... 

Składniki:

1 opakowanie galaretki cytrynowej,
2-3 manadarynki.

Wykonanie:

Galaretkę przyrządzamy według przepisu podanego na opakowaniu. Mandarynki obieramy ze skórki, krótko sparzamy wrzątkiem, dzielimy na cząsteczki i dokładnie obieramy z białych błonek.

Płynną jeszcze galaretkę rozlewamy do przezroczystych pucharków, a następnie dorzucamy po kilka cząstek mandarynki. Zostawiamy do zastygnięcia, po czym zjadamy ze smakiem i bez żadnych wyrzutów sumienia :)

galaretka
 
1 , 2
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape Sezon Truskawkowy 2009 Nasze e-Książki 19 kwietnia 2009r. - Dzień Czosnku - podsumowanie Gotujemy po Polsku!! - podsumowanie
design by taisha