piątek, 28 listopada 2008
Sałata ulubiona z cytrynową nutką
sałata ze śmietaną
 
To moje dwa światy. Dwa cudowne światy. Pierwszy to dzieciństwo. Niedzielny obiad z mamą i tatą, pachnący pieczenią dom, ładny obrus na stole. I ta sałata.

Drugi – moja teraźniejszość. Późne popołudnie, głodny mąż, iskierki w jego oczach na widok jakiejś treściwej, „męskie” potrawy. I tej sałaty...

Dwa piękne obrazy, dwa oblicza szczęścia. I ta sałata...
 
Doskonałą sałatę, którą robić nauczyła mnie mama, przygotowałam na "Cytrusową Chwilkę".
 
Składniki:

1 mała sałata lodowa,
150 ml śmietany 12%,
sok z połowy cytryna,
4 łyżki cukru.

Wykonanie:

Sałatę myjemy, odsączamy i rwiemy na nieduże kawałki. Do śmietany dodajemy cukier i sok z cytryny. Dokładanie mieszamy i odstawiamy na 10 minut, aby cały cukier ładnie się rozpuścił.

Sałatę umieszczamy w ładnym naczyniu, polewamy sosem i lekko mieszamy. Podajemy jako dodatek do smażonych lub pieczonych mięs i tłuczonych ziemniaków.
 
sałata
 
sałata
 
sałata
wtorek, 25 listopada 2008
Halloumi na sałacie
halloumi na sałacie
 
Znacie smak morskiej bryzy, lekkiego wietrzyku znad Morza Śródziemnego? Wiecie, jakie to uczucie, kiedy spowija was lekko wilgotna i bardzo orzeźwiająca woalka cypryjskiej natury? Tak? Zatem pokochacie smak halloumi. Nie? Zatem go skosztujcie…
 
Składniki:

250 g sera halloumi,
1/2 główki sałaty lodowej,
2 garści oliwek,
kilka fig,
2 łyżki octu balsamicznego,
1/3 szklanki oliwy z oliwek,
1/2 łyżeczki cukru,
chleb tostowy.

Wykonanie:

Sałatę myjemy, odsączamy i rwiemy na nieduże kawałki. Układamy na talerzach, posypujemy oliwkami oraz połówkami świeżych fig. W rondelku mieszamy ze sobą oliwę, ocet i cukier. Chwilę podgrzewamy, po czym lekko zgęstniałym sosem polewamy sałatkę.

Mocno rozgrzewamy patelnię grillową. Ser kroimy na plastry o grubości około 6-7 mm. Układamy na patelni i smażymy po 3 minuty z każdej strony.

Podajemy na sałacie, z grzankami z chleba tostowego.
 
halloumi
 
halloumi na sałacie
 
halloumi na sałacie
sobota, 22 listopada 2008
Sałatka z pieczonej papryki
sałatka z pieczona papryka
 
Pieczona papryka jest jak kobieta, która w jednej chwili potrafi zmienić się nie do poznania. Wystarczy kilka minut, krótki zabieg, tajemnicza zmiana barw i ze zwykłego, chrupiącego warzywa przeobraża się w stworzenie aksamitne, miękkie, słodko-maślane, wykwintne. Stworzenie, które czaruje, uwodzi, bosko smakuje. Które bez trudu podbija wszystkie serca. Dokładnie tak, jak czyni to kobieta...
 
Składniki:

2 duże czerwone papryki,
2 pomidory,
1 szklanka ciemnych oliwek,
kilkanaście liści różnych sałat (lodowej, rukoli, lollo, radicchio),

Na sos:

4 łyżki oliwy z oliwek,
2 łyżki jasnego octu winnego,
sól i pieprz.

Wykonanie:

Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni C. Papryki myjemy i dokładnie osuszamy. Układamy je na blasze, obficie skrapiamy oliwą bazyliową i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy przez około 25 minut, aż skórka warzywa miejscami sczernieje. Kiedy tak się stanie, wyciągamy z pieca i przekładamy do foliowego woreczka, który szczelnie zamykamy. Pozostawiamy na 20 minut, a po upływie tego czasu wyjmujemy, obieramy ze skórki, usuwamy gniazda nasienne i wszystkie pesteczki. Tak przygotowane papryki kroimy na paseczki.

W celu przygotowania sosu oliwę i ocet wlewamy do szklanki, solimy i pieprzymy, po czym dokładnie mieszamy. Odstawiamy na kilka minut, aby składniki się „przegryzły”.

Pomidor kroimy na ósemki, a sałaty rwiemy na nieduże kawałki. Na talerzach układamy po trochu sałaty, cząstek pomidora, pasków papryki i ciemnych oliwek. Polewamy sosem winegret i od razu podajemy.
 
sałata z pieczonej papryki
 
sałatka z pieczonej papryki
 
sałatka z pieczonej papryki
środa, 19 listopada 2008
Bułki na jogurcie
bułki na jogurcie
 
Są przepysznie pachnącymi chmurkami przyjemności. Puchatymi wróżkami domowego ogniska. Opromieniają poranki, czarują wieczorne godziny, jasnymi barwami malują jesienne podwieczorki...

Ich sława sięga daleko – zahacza o sąsiednie ulice, miasta, nawet kraje. Jednym, maślanym tchnieniem podbijają ludzkie podniebienia, wygłodniałe żołądki. A stąd, jak mawiają, nie daleko do samego serca...
 
Trudno mi napisać, czyim wykonaniem bułeczek się zainspirowałam, bo robili je już prawie wszyscy blogowicze. Jako źródło podam więc Margot, która upiekła je jako pierwsza, na podstawie przepisu z tej strony.
 
Składniki:

250 g mąki pszennej,
1/2 łyżki cukru,
3/4 łyżeczki soli
3/4 łyżeczki suszonych drożdży,
100 g jogurtu naturalnego,
60 g mleka,
1 rozmącone jajko (1/2 jako dodatek do ciasta, 1/2 do posmarowania bułek),
30 g masła.

Wykonanie:

Wszystkie składniki wrzucamy do dużej miski, dokładnie mieszamy i zagniatamy dość luźne ciasto. Zostawiamy do wyrośnięcia na 1,5 godziny.

Gdy ciasto podwoi swą objętość, wykładamy je na posmarowaną olejem blaszkę i dzielimy na 8 równych części. Z każdej (umoczonymi w oleju dłońmi) formujemy okrągłą bułeczkę. Gotowe bułki układamy na natłuszczonej blaszce, zachowując odstępy. Przykrywamy ściereczką lub folią spożywczą i zostawiamy do wyrośnięcia na kolejną godzinę.

Wyrośnięte kulki smarujemy z wierzchu połową roztrzepanego jajka i posypujemy sezamem.

Pieczemy przez około 25 minut w 200 stopniach C.
 
 bułki na jogurcie
 
bułki na jogurcie
 
bułki na jogurcie
niedziela, 16 listopada 2008
Filet z kurczaka w sosie serowo-orzechowym
 pierś w sosie serowo-orzechowym

Miękki jak aksamit, delikatny jak jedwab, gładki niczym skóra pięknej, młodej gejszy. Rozpływa się w ustach, otulając język mgiełką orzechowej rozkoszy...

Już pierwszy kęs zwiastuje bogactwo doznań. Każdy następny dodaje swą cegiełkę do budowy oszałamiającej, orzechowo-serowej konstrukcji smaku. Konstrukcji, której nie sposób nie podziwiać, nie sposób nie doceniać, nie sposób zapomnieć...

Jest to moja ostatnia propozycja w ramach „Orzechowego Tygodnia”.

Składniki:

1 pierś z kurczaka,
1/2 kieliszka białego wina,
3 garści wyłuskanych orzechów włoskich,
80 g sera gorgonzola,
80 g sera camembert,
2 łyżki śmietanki kremówki,
1 łyżka masła,
sól i pieprz.

Wykonanie:

Pierś myjemy, osuszamy i kroimy na cztery w miarę równe części. Każdą z nich solimy i oprószamy pieprzem. Układamy na rozgrzanej patelni i obsmażamy krótko na dużym ogniu z obu stron. Zmniejszamy płomień palnika, dolewamy pół kieliszka wina i dusimy przez około 15 minut.

W międzyczasie na niedużej patelni rozpuszczamy łyżkę masła. Dorzucamy pokruszoną gorgonzolę oraz pokrojony na małe kawałki camembert (obrany wcześniej z pleśniowej skórki). Kiedy sery zaczną się roztapiać, dodajemy śmietankę oraz drobniutko posiekane orzechy włoskie. Mieszamy i podgrzewamy do chwili, kiedy powstanie gęsty, płynny sos. Doprawiamy pieprzem do smaku.

Gotowe piersi układamy na talerzach i polewamy sosem.

pierś w sosie serowo-orzechowym

 pierś w sosie serowo-orzechowym

pierś w serowo-orzechowym sosie

 pierś w sosie serowo-orzechowym

sobota, 15 listopada 2008
Kurczak w sosie barbecue
kurczak bbq
 
Ciepło wyraża sie na wiele różnych sposobów. Mówiąc „ciepły” myślimy nie tylko o wysokiej temperaturze, ale także przyjemnym tembrze głosu, zalewającej nas fali pozytywnych emocji, a czasami kolorze i smaku. Kolorze, który jak magnes przyciąga nasz wzrok, który raduje oko i dodaje energii. I smaku w mgnieniu oka zniewalającym kubki smakowe, przenoszącym w inny wymiar - lepszy, piękniejszy, słodszy...

Zgadnijcie, czemu o tym piszę! Podpowiem – ten kurczak jest ciepły. Przez duże „C”...
 
Nie podaję źródła przepisu, gdyż powstał on w wyniku mojego autorskiego eksperymentu ;) Jest to moja propozycja na "Cola weekend".

Składniki:

1 pierś z kurczaka

Na sos:

1/2 szklanki ketchupu,
1/3 szklanki coca-coli,
2 łyżeczki sosu sojowego,
1 łyżeczka miodu,
1 łyżeczka cukru.

Wykonanie:

Pierś myjemy, dokładnie osuszamy i przecinamy na dwie części. Lekko solimy i pieprzymy. Wkładamy na rozgrzaną patelnię i podsmażamy po minucie z obu stron.

W misce łączymy ze sobą wszystkie składniki sosu i dobrze mieszamy.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni C. Naczynie żaroodporne smarujemy oliwą, układamy w nim połówki piersi i polewamy przygotowanym sosem. Pieczemy przez 20 minut. Podajemy z frytkami i sałatą.
 
kurczak w sosie bbq
 
kurczak bbq
 
kurczak w sosie barbecue
piątek, 14 listopada 2008
Chrupiący tost serowo-orzechowy
kanapka z camembertem
 
Ciągle w pośpiechu. Krótki sen, szybkie śniadanie, intensywna praca. Powrót do domu, kilka  rutynowych czynności i znów nadchodzi pora snu. Nie ma czasu na wyciszenie, relaks, przyjemność... Nie ma czasu na smakowanie potraw, smakowanie życia...

Ale warto go poszukać. Zajrzeć w każdy zakamarek planu dnia, przetrząsnąć rzeczy do zrobienia,  wyrzucić nie warte uwagi zadania. Odzyskać czas dla siebie. Na ciepłą kąpiel, jesienny spacer w wełnianych rękawiczkach, kawę z mleczną pianką. Na przygotowanie kanapki nieco innej niż zwykle. Pachnącej rozpuszczającym sie serem, soczystej jak świeża szynka, zachęcającej orzechowym spojrzeniem. Smakującej relaksem, odprężeniem, ciszą...
 
Składniki:

1 okrągły ser camembert,
3 kromki chleba tostowego,
kilka orzechów włoskich,
kilka kawałków suszonych pomidorów,
3 plastry wędzonej szynki,
3 liście sałaty,
2 łyżki majonezu.

Wykonanie:

Pieczywo wkładamy do tostera i opiekamy na złoty kolor. Ser kroimy na 3 równe części (poziomo), tak aby powstały grube, okrągłe plastry.

Gotowe tosty smarujemy majonezem i układamy na nich kolejno: sałatę, szynkę oraz ser. Na wierzchu kładziemy dwa kawałeczki pomidora i połówkę orzecha. Oprószamy świeżo zmielonym pieprzem.
 
kanapka z camembertem
 
tost z camembertem
 
tost z serem camembert
 
1 , 2
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape Sezon Truskawkowy 2009 Nasze e-Książki 19 kwietnia 2009r. - Dzień Czosnku - podsumowanie Gotujemy po Polsku!! - podsumowanie
design by taisha