środa, 29 kwietnia 2009
Spanakopita
spanakopita
 
Są takie symbole, które w niewielkich kształtach skupiają esencję danego miejsca, wydarzenia, przedmiotu. Gromadzą samą śmietankę, czysty smak, istotę rzeczy. W magiczny sposób więżą duszę, charakter, wyrazistość. Całą prawdę, jedną prawdę, czystą prawdę. Zielony banknot, krakowski bajgiel, brama gdańskiej stoczni, rumiany starzec w czerwonym kubraku z impetem wypadający z zasmolonego komina wprost pod świąteczne drzewko - każdy z nich jest czymś więcej niż się wydaje, pod skorupką zwyczajności skrywa drugie dno.

Ponętna syrenka to symbol Warszawy, metalowa wieża - Paryża, pizza - słonecznej Italii. Australia ma swoje kangury, koale i operę w Sydney, Japonia - gejsze i kwitnące wiśnie, a Egipt - piramidy. A Grecja? W czym zamknąć Grecję? Co pomieści zapach morza, zieleń oliwnych sadów, słoność fety i smak morskiej soli? Co przeniesie nas w tamten świat? Może małe, chrupiące pierożki? Trójkątne miniaturki boskiej Hellady...
 
Przepis na tę potrawę zamieściły wcześniej Iwonka i Atinka. Ja jednak trochę go zmodyfikowałam - farsz zrobiłam zgodnie z ich wskazówkami, ale zmieniłam formę potrawy i zamiast placka przygotowałam trójkątne pierożki. Sposób ich wykonania podały zresztą te same autorki - tu i tu.
 
Składniki:

1/2 kg świeżego szpinaku,
250 g sera feta (ja użyłam pół na pół z serem paneer),
200-300 g ciasta phyllo,
oliwa z oliwek (około ½ szklanki, ja użyła pół na pół zwykłej z bazyliową),
mała cebula,
3 łyżki posiekanej natki pietruszki,
1 jajko klasy 0 lub 1,
szczypta soli.

Wykonanie:

Szpinak myjemy i dokładnie odsączamy na sitku, a następnie kroimy i wrzucamy do dużej miski. Na patelni, na rozgrzanym oleju, podsmażamy posiekaną cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Gdy się zeszklą, zestawiamy z ognia, lekko studzimy i dodajemy do szpinaku wraz z pietruszką oraz pokruszonymi serami. Całość porządnie rozgniatamy widelcem, leciutko solimy (niedużo, bo sama feta jest już dosyć słona) i łączymy z roztrzepanym jajkiem. Bardzo dokładnie wyrabiamy, najlepiej za pomocą ręki.

Ciasto filo tniemy w pasy. Bierzemy jeden z nich, smarujemy oliwą, a następnie składamy na pół tak, aby powstał podwójny, długi pasek -  ok. 25 x 7 cm (pozostałe, nieużywane akurat, arkusze powinny być cały czas przykryte wilgotną ściereczką). W jednym rogu naszego paska układamy porcję farszu (czubatą łyżkę) i składamy w trójkącik. Wierzch smarujemy oliwą i ponownie składamy (za każdym razem smarując oliwą), kontynuując te czynności, aż do powstania małego, zgrabnego trójkącika. Świetnie pokazała to Atinka. Tak samo postępujemy z resztą ciasta i nadzienia.

Przygotowane trójkąty układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, w niedużych odstępach. Pieczemy w temperaturze w 180°C, przez około 35 minut, aż trójkąty ładnie się zrumienią. Podajemy z sałatką grecką.
 
spanakopita
 
spanakopita
 
spanakopita
 
spanakopita
sobota, 25 kwietnia 2009
Nigiri sake

nigiri sake

Smak, prostota, elegancja. Najdoskonalszy wynalazek ludzkości. Prastara kultura, przedwiekowa technika, kosmiczny efekt. Za każdym razem poraża mnie swą doskonałością, przeszywa prądem nieporównywalnej z niczym rozkoszy. Pieści słodyczą surowej ryby, syci perłami gęstego ryżu, omamia zapachem morza...

Czysta klasyka, czysta forma, czysta poezja. Moje sushi, moja miłość, mój świat...

Składniki:

1 szklanka ryżu do sushi,
1,5 szklanki wody.

Na zaprawę:

3,5 łyżki octu ryżowego
1,5 łyżki cukru
1 niepełna łyżeczka soli.

200 g filetu z łososia (bardzo świeżego),
1 łyżka pasty wasabi,
1 łyżka czarnego sezamu.

Wykonanie:

Ryż płuczemy w zimnej wodzie do czasu, aż kolejna jej zmiana straci mleczny kolor i stanie się w miarę przejrzysta. Odsączamy, wkładamy do garnka, zalewamy nową porcją zimnej wody (w proporcjach 1:1,5) i przykrywamy pokrywką. Stawiamy na kuchni i doprowadzamy do wrzenia. Zmniejszamy ogień i gotujemy przez około 10-15 minut, aż cały płyn zostanie wchłonięty. Zdejmujemy garnek z ognia i - nie odkrywając go – pozostawiamy na kolejnych 10 minut, żeby ryż doszedł.

W międzyczasie przygotowujemy zaprawę. W tym celu wszystkie jej składniki umieszczamy w garnuszku i podgrzewamy na małym ogniu do całkowitego rozpuszczenia (nie gotujemy!).

Gotowy ryż przekładamy do drewnianej miski. Równomiernie skrapiamy zaprawą octową i delikatnie mieszamy. Pozostawiamy do ostygnięcia (od czasu do czasu możemy go przemieszać).

Filet z łososia kładziemy na desce i za pomocą noża do filetowania ryb (musi być bardzo ostry) kroimy w poprzek włókien na ukośne plasterki.

Ręką nabieramy niedużą porcję ryżu i za pomocą obu dłoni formujemy ją owalną grudkę (wałeczek). Plasterek ryby układamy na palcach lewej dłoni i smarujemy odrobinką wasabi. Na rybę kładziemy przygotowaną wcześniej porcję ryżu i lekko ją dociskamy, nadając pożądany kształt. Odwracamy sushi rybą do góry i odkładamy na bok. W taki sam sposób formujemy pozostałe porcje.  Gotowe nigiri oprószamy ziarnami czarnego sezamu.

nigiri z łososiem

nigiri sake

nigiri sake

niedziela, 19 kwietnia 2009
Mocno czosnkowa sałatka z ananasa i kukurydzy

sałatka z ananasa, czosnku i kukurydzy

Kocha się go lub nienawidzi. Mocno pragnie lub odtrąca. Nic pomiędzy, nic na raty.

Rozpala każdą potrawę, każde podniebienie, każde ciało, każdy związek. Niczym ognisty sztylet uderza w nasze nozdrza, godzi w czułe zmysły. Podburza krew, odkrywa najgłębsze emocje, wzmaga miłosne doznania. Aż do bólu ostry, do utraty tchu rozkoszny, podniecający jak najczulszy bodziec...

To miłosna główka, lubieżny ząbek namiętności, boski czosnek...

Przekonaj się na własnej skórze...

Potrawę tę przygotowałam z okazji "Dnia Czosnku".

Składniki:

1/2 puszki ananasa,
2/3 puszki kukurydzy,
4 łyżki majonezu,
4-5 ząbków czosnku,
1 łyżka musztardy,
2 łyżki soku z ananasów,
pieprz.

Wykonanie:

Ananasa odsączamy na sitku i kroimy na kawałki. Kukurydzą także odsączamy. Wrzucamy do miseczki.

W osobnym naczyniu mieszamy ze sobą majonez, musztardę, sok ananasowy i wyciśnięty czosnek. Dobrze mieszamy, próbujemy i - w razie potrzeby - doprawiamy do smaku pieprzem.

Polewamy sosem zawartość miseczki, mieszamy i odstawiamy na pół godziny. 

czosnkowa sałatka z kukurydzą, ananasem

sałatka z czosnkiem, kukurydzą, ananasem

kukurydza, ananas, czosnek

piątek, 17 kwietnia 2009
Insalata di spinaci con pere, gorgonzola e vinaigrette al lamponi
insalata di spinaci con pere e gorgonzola

Wracam do domu zmęczona, przygnębiona. Boli mnie głowa,bolą całe plecy. Nie pomaga zielona herbata ani łagodna muzyka. Nawet hojna porcja lodów nie przynosi efektu. Siadam na kanapie. Trwam. Myśli zaczynają wędrówkę. Unoszą się, wirują, biegną ku wannie, ciepłej wodzie, miękkiej, białej pianie. One wiedzą, co dla mnie najlepsze. Jedno słowo – kąpiel. Pachnąca, kojąca, rozkoszna.

Kąpiel, która pomaga na wszystko. Wilgotną mgiełką spowija ciało, osładza życie. Lubimy ją wszyscy. Sprawia radość lwiątkom, puszystym kaczuszkom, różowym niemowlętom. Wirują w niej wodne lilie, pławią się czerwone koralowce.

Nieduże listki młodego szpinaku też lubią się kąpać. Zanurzać w pachnącym sosie, spryskiwać owocową rosą. To je odświeża, odmienia, ulepsza. I gruszka nie chce być gorsza. I ser też. A najbardziej lubią zapach malin...

Przepis bierze udział w zabawie "Kuchnia Wielkanocna".

Składniki:

1 gruszka,
60 g sera gorgonzola,
kilka garści młodego szpinaku,
1 litr wody,
4 łyżki cukru,
kilka ładnych malin do przybrania.

Na sos:

4 łyżki oliwy z oliwek,
2 łyżeczki octu balsamicznego,
2-3 garści malin,
szczypta cukru,
sól i pieprz.

Wykonanie:

Gruszkę myjemy, obieramy i gotujemy w syropie sporządzonym z wody i cukru przez 20 minut. Wyjmujemy, przestudzamy i kroimy na podłużne cząstki. Ser dzielimy na 1-2 centymetrowe kawałki.

W szklance mieszamy ze sobą wszystkie składniki sosu winegret. Bardzo dokładnie mieszamy i odstawiamy na kilka chwil.

Na talerzu układamy umyte i osuszone listki szpinaku, na nich plasterki gruszki i kawałki sera. Polewamy przygotowanym sosem. Z wierzchu dekorujemy kilkoma ładnymi malinami.

insalata di spinaci

Insalata di spinaci con pere, gorgonzola e vinaigrette al lamponi

sałatka z malinowym winegret

Insalata di spinaci con pere, gorgonzola e vinaigrette al lamponi

wtorek, 07 kwietnia 2009
Łosoś w sake, mirinie i sezamowej panierce
Łosoś w sake i sezamie
 
Szaty zdobią człowieka, zmieniają jego oblicze. Jednak żadne, nawet najdroższe tkaniny, wymyślne kroje ani znane metki, nie są w stanie odmienić ludzkiej duszy, naszego prawdziwego ja. Czarna woalka nie ukryje zjawiskowej urody, szeroki kapelusz nie przyćmi okrutnego spojrzenia zimnych oczu. A ruda peruka nie sprawi, że staniesz się inną osobą. Bo to Ty. Właśnie Ty. Nikt inny.

A to łosoś. Właśnie łosoś... Na nic zdały się długie kąpiele w złocistym syropie, na nic sezamowe garnitury i krople cytrynowych perfum. Ryba pozostała rybą – wyborną, delikatną, rozkosznie różową. Jedyną w swoim rodzaju. Niezastąpioną. Wyśmienitą...
 
Przepis na doskonałego łososia pochodzi z blogu „The Sugar Bar”. Potrawę przygotowałam w ramach „Kuchni Wielkanocnej”.

Składniki:

2 steki z łososia,
4 łyżki ziaren czarnego sezamu,
4 łyżki ziaren białego sezamu.
150 g makaronu udon,
1 łyżka oleju sezamowego,
pieprz kolorowy.

Na marynatę:

1/4 szklanki ciemnego sosu sojowego,
1/4 szklanki sake,
1/4 szklanki mirinu,
3 łyżki cukru,
1 ząbek czosnku,
2 łyżeczki soku z cytryny.

Wykonanie:

Składniki marynaty mieszamy w małym rondelku i doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy przez kilka minut, aż sos wyraźnie zgęstnieje. Zestawiamy z palnika i wystudzamy.

Steki z łososia wkładamy do płaskiej, szerokiej miseczki. Zalewamy ostudzoną marynatą, zwracając uwagę, aby pokryła całą rybę. Zostawiamy na 1-2 godziny, w międzyczasie kilka razy obracając łososia na drugą stronę.

W osobnym naczynku mieszamy ze sobą czarny i biały sezam. Wyjmujemy ryby z marynaty i dokładnie obtaczamy w sezamowych ziarnach (najlepiej mocno docisnąć taką panierkę ręką).

Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni C. Blachę do pieczenia wykładamy folią aluminiową i umieszczamy na niej steki z łososia. Pieczemy przez około 8 minut, obracamy na drugą stronę, polewamy pozostałością sosu z marynowania i pieczemy kolejnych 5-6 minut.

W międzyczasie, w osolonej wodzie gotujemy udon. Po 5 minutach odcedzamy go i skrapiamy olejem sezamowym oraz 1 łyżeczką marynaty z ryb. Dokładnie mieszamy, wykładamy na talerze, a na wierzchu układamy upieczone steki.
 
Łosoś w sake i sezamie
 
Łosoś w sake i sezamie
 
Łosoś w sake i sezamie pieczony
 
Baked Sesame and Sake Salmon Steak
 
P.S. Ślepko kochane, tego Łosia dedykuję Tobie :)
środa, 01 kwietnia 2009
Kremowa zupa z rzeżuchy

zupa z rzeżuchy

Zielono mi i spokojnie
Zielono mi...

Tęskniłam za wiosną. Dawno tak za niczym nie tęskniłam. Każdego ranka otwierałam oczy z nadzieją, że to już, że nadeszła, że to właśnie tego dnia poczuję jedyny w swoim rodzaju, nieśmiały i delikatny, pierwszy podmuch wiosennego wiatru.

Czekałam tak bardzo, tak długo, tak niecierpliwie. Aż skończy się czas ciemności, szarugi, melancholii. Aż zakwitną krokusy, do życia obudzi się przyroda. Aż obudzę się ja...

Dziękuję Ci za tę zieleń. Wiosno... (*)

Przepis pochodzi z tej strony, a fragmenty liryki z tekstu Agnieszki Osieckiej pt. "Zielono mi". Zupa z rzeżuchy jest moją pierwszą propozycją w ramach "Kuchni Wielkanockiej" ogłoszonej przez Olge Smile.


Składniki:

1 pęczek rzeżuchy,
4 ziemniaki,
1 mała cebula,
1 szklanka bulionu,
1 łyżka masła,
2 łyżki gęstej śmietany,
sól i pieprz.

Wykonanie:

Ziemniaki obieramy i kroimy w dużą kostkę, a cebulę w półplasterki. Podsmażamy chwilę na łyżce masła, po czym zalewamy 1 szklanką bulionu i 1,5 szklanki wrzącej wody. Gotujemy do miękkości, a tuż przed końcem dodajemy umytą rzeżuchę. Jeszcze chwilę gotujemy, zestawiamy z ognia i miksujemy w blenderze na gładką masę. Dodajemy masło, dobrze mieszamy, zabielamy śmietaną oraz doprawiamy solą i pieprzem do smaku.

Podajemy samą, z dodatkiem grzanek lub makaronu, udekorowaną odrobiną posiekanej rzeżuchy.

zupa z rzeżuchy

kremowa zupa z rzeżuchy

kremowa zupa z rzeżuchy

zupa z rzeżuchy

Page copy protected against web site content infringement by Copyscape Sezon Truskawkowy 2009 Nasze e-Książki 19 kwietnia 2009r. - Dzień Czosnku - podsumowanie Gotujemy po Polsku!! - podsumowanie
design by taisha