środa, 28 maja 2008
Babeczki z kremem karpatkowym
babeczki z kremem karpatkowym

Leciutkie jak chmurka, biały obłoczek. Poprzetykane promykami owocowego słońca. Maleńkie krainy przyjemności. Każda jest odrębnym bytem, pełnią słodyczy, delikatności i uśmiechu…

Są takie miłe, takie uspokajające, takie proste do zrobienia…

Przepis na krem karpatkowy zaczerpnęłam od Dorotus

Składniki:

Na ciasto:

200 g mąki,
100 g zimnego masła,
3 łyżki cukru pudru,
1 żółtko,
1 łyżka śmietany.

Na nadzienie:

3 szklanki mleka,
3/4 szklanki cukru,
1/2 kostki masła,
1 cukier waniliowy,
4 czubate łyżki mąki pszennej,
5 czubatych łyżek mąki ziemniaczanej,
4 jajka,
ulubione owoce (ananasy, brzoskwinie, truskawki, wiśnie, winogrona itp.).

Wykonanie:

Wszystkie składniki ciasta wrzucamy do miski, siekamy nożem i szybko zagniatamy. Formujemy kulę i na około 30 minut wstawiamy do lodówki.

Foremki do babeczek smarujemy masłem. Schłodzone ciasto wałkujemy na placek o grubości 0,5 cm, po czym wylepiamy nim foremki. Tak przygotowane wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni C. Pieczemy przez około 20 minut, do lekkiego zezłocenia. Po wystudzeniu wyjmujemy z foremek.

W międzyczasie 2 szklanki mleka zagotowujemy z cukrami i masłem. Pozostałą szklankę mleka miksujemy z jajkami i mąkami, po czym wlewamy to wszystko do gorącego mleka. Gotujemy jeszcze 2-3 minuty, cały czas energicznie mieszając, aby nie porobiły się grudki.

Gotowy krem zostawiamy na kilka chwil – ma lekko przestygnąć, ale nie wolno dopuścić, aby za bardzo stężał. W tym czasie kroimy drobno przygotowane owoce. Następnie nakładamy krem do babeczek, a na wierzch kładziemy po łyżeczce owocowej mieszanki.
 
babeczki karpatkowe
 
babeczki z masą karpatkową 
poniedziałek, 26 maja 2008
Insalata di spinaci
insalata di spinacci
 
Smak nieba. Nie przesadzam. Młody szpinak delikatny jak powiew letniego wiatru, pomidorki niczym rajskie jabłka… A ten sos? Słodycz, cierpkość i jakaś dziwna, zmysłowa nuta. Ciężkawa, aksamitna, nie zagrana do końca, uwodzicielska. Sama już nie wiem czy to te orzechy, czy może szczypta anielskiej rokoszy…

Aż jajko ubrało się w koszulkę. Taka pyszna to sałata!

Przepis powstał z połączenia moich ulubionych składników oraz sosu autorstwa Olgi Smile. Gorąco polecam!
 
Składniki:
 
Kilka garści młodych liści szpinaku,
1,5 garści pomidorków koktajlowych,
1-2 garści czarnych oliwek,
1/2 ogórka,
2 jajka,
3-4 orzechy włoskie do ozdoby.
 
Na sos:
 
100 g orzechów włoskich,
100 ml miodu,
sok z połowy cytryny,
2 łyżki octu balsamicznego,
szczypta soli.
 
Wykonanie:
 
Zaczynamy od przygotowania sosu. Orzechy włoskie drobno siekamy, a następnie wrzucamy je na suchą, rozgrzaną patelnię i prażymy przez chwilę. Trzeba robić to bardzo uważnie, aby orzechy ładnie się przyrumieniły i uwolniły swój aromat, ale nie przypaliły, gdyż będą wtedy gorzkie.
 
Gotowe orzechy zostawiamy do przestygnięcia, a na patelnię wlewamy miód. Gotujemy go krótką chwilę – powinien lekko bulgotać i zrobić się całkiem płynny. Następnie zdejmujemy z palnika, chwilkę czekamy, po czym doprawiamy octem, sokiem z cytryny oraz odrobiną soli.
 
W celu przygotowania sałatki myjemy dokładnie liście szpinaku. Lekko je osuszamy i rozkładamy na talerzu. Pomidorki koktajlowe kroimy na połówki a ogórka w dość grube plasterki. Wykładamy na szpinak razem z oliwkami.
 
W niedużym rondelku zagotowujemy osolona wodę z dodatkiem 2 łyżek octu. Jajka myjemy i ostrożnie wbijamy na talerzyk pierwsze z nich. Delikatnie przelewany do garnuszka z wrzątkiem, uważając, aby nie uszkodzić żółtka. Za pomocą łyżki cedzakowej nadajemy mu kształt kuli z żółtkiem zamkniętym w środku. Gotujemy około 2 minuty po czym wyjmujemy i odsączamy. Tak samo postępujemy z drugim jajkiem.
 
Gdy oba są już gotowe układamy je na talerzach z sałatą. Całość polewamy sosem orzechowo-miodowym i ozdabiamy kilkoma cząstkami orzecha włoskiego.

sałatka szpinakowa
 
sałata ze szpinakiem
 
sałata szpinak

wtorek, 20 maja 2008
Karkówka (prawie) z grilla
karkówka z grilla

Marzenia uskrzydlają, czynią życie głębszym i bogatszym, ale też potrafią powodować łzy i niewypowiedzianą tęsknotę. Tęsknotę zrodzoną w wyniku niemożności posiadania upragnionego przedmiotu, faktu, stanu... Kto z nas nie pragnął czegoś tak mocno, że aż odczuwał fizyczny, namacalny wręcz ból? Kto nie pożądał rzeczy niedostępnej, a przez to tak nęcącej i upragnionej? I kto nie słyszał wyświechtanego powiedzenia, o tym, że wystarczy tylko chcieć, a marzenia są na wyciągnięcie ręki?

Zapewne każdy ma na koncie podobne doświadczenia. I zapewne u większości tego typu słowa i porady niejednokrotnie wywołały irytację i grymas zniecierpliwienia na twarzy. Ale jeśli dobrze się zastanowić, to czy nie ma w nich źdźbła prawdy? Czy nasze życie nie zależy od nas? Czy piękne marzenie musi pozostać nim na zawsze? A może lepiej spróbować je urzeczywistnić…

Ja spróbowałam. Pomimo braku grilla, ogrodu, a nawet ładnej pogody… I udało się. Gnana marzeniem, w środku pochmurnego, deszczowego dnia, w mieszkaniu w centrum wielkiego miasta, zajadałam się najprawdziwszą karkówką z grilla. Przysmakiem, który chodził za mną od tygodni…

A w głowie powstało miejsce na nowe marzenia. Jeszcze piękniejsze i bardziej smakowite :)

Składniki:

2 plastry karkówki (po ok. 3 cm grubości każdy),
ulubiona przyprawa do grilla,
1/2 szklanki oliwy z oliwek.

Wykonanie:

Dzień wcześniej karkówkę myjemy, osuszamy i rozbijamy na cieńsze płaty. Do miseczki lub głębokiego talerza nalewamy oliwę i wsypujemy 3-4 łyżki przyprawy do grilla. W przygotowanej marynacie zanurzamy mięso, przykrywamy folią spożywczą i wstawiamy do lodówki na całą noc.

Następnego dnia bardzo dobrze rozgrzewamy patelnię grillową. Kładziemy na nią lekko odsączone z marynaty kotlety. Smażymy po około 5 minut z każdej strony, aż mięso ładnie i dość mocno się zrumieni.

Podajemy z sałatą i pieczonymi ziemniakami.

KARKóWKA
 
KARKóWKA Z PATELNI
 
karkówka
środa, 14 maja 2008
Jajecznica wiosenna
jajecznica
 
Wiosna jest żółto-zielona. Zabarwiona płatkami kanarkowych tulipanów, złocistych krokusów i wszędobylskich mleczów. Przesycona jaskrawością świeżej trawy i pierwszych listków. Jest dokładnie taka, jak moja sobotnia jajecznica.

Wiosną do życia budzą się rośliny, owady, niedźwiedzie i … gryzonie. Ze swych zimowych norek wychylają noski małe myszki. Lekko przestraszone, ciekawe świata, spragnione słońca. Najczęściej są szare. Ale czasem różowe ;)


Składniki:

4 jajka,
1 łyżka masła,
2 łyżki mleka,
1/2 pęczka szczypiorku,
sól.

Wykonanie:

Jajka myjemy, wycieramy i po kolei wbijamy do miseczki. Rozmącamy je za pomocą trzepaczki lub widelca, wlewamy mleko, solimy do smaku i dokładnie mieszamy.

Na patelni rozgrzewamy łyżkę masła i wlewamy masę jajeczną. Smażymy kilka minut na średnim ogniu, dość często mieszając. Pod koniec dodajemy drobno posiekany szczypiorek. Mieszamy, smażymy jeszcze kilka chwil, po czym nakładamy na talerze. Po wierzchu posypujemy odrobiną świeżego szczypiorku. I dekorujemy rzodkiewkową myszką ;)

myszka z rzodkiewki

jajecznica wiosenna
niedziela, 11 maja 2008
Sałatka B-O-F

B ja brokuły. Bajecznie zielone, bosko chrupiące i bezsprzecznie wiosenne. O jak ogórek. Oszałamiająco delikatny, ożywczo soczysty i obłędnie aromatyczny. F jak feta. Fenomenalnie biała, fascynująco egzotyczna i fantastycznie kremowa.

B-O-F – sałatka, która łączy w sobie najlepsze cechy tych trzech składników. Pełna wiosny, radości, pasji i kolorów. To błogość w ustach i uśmiech na twarzy. To witaminowy powiew lata, warzywna zapowiedź długich wieczorów, kwitnących chabrów i ognistych zachodów słońca nad mazurskim jeziorem... Błyskotliwa, Orzeźwiająca, Fantastyczna!

P.S. I jeszcze kukurydza dorzuciła swoje trzy grosze...

Sałatkę znalazłam na blogu Edysi, która z kolei wypatrzyła ją u Kuchareczki58.

Składniki:

1 brokuł,
1 opakowanie sera feta,
1 puszka kukurydzy konserwowej,
1 zielony ogórek.

Na sos:

1 łyżka majonezu,
3 łyżki jogurtu naturalnego,
2 ząbki czosnku.

Wykonanie:

Brokuły myjemy, dzielimy na różyczki i wrzucamy na osolony i lekko posłodzony wrzątek. Gotujemy około 4 minut - warzywa mają zmięknąć, ale pozostać jędrne i chrupiące. Gotowe brokuły wyjmujemy, odsączamy na sitku i pozostawiamy do wystygnięcia.

Fetę i ogórek kroimy w niedużą kostkę, odsączamy z zalewy kukurydzę. Wrzucamy do wspólnej miski, a następnie dodajemy przestudzone różyczki brokuła.

Łączymy ze sobą majonez i jogurt. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i dokładnie mieszamy. Gotowym sosem polewamy warzywa i ostrożnie mieszamy.

sałątka z brokułem

sałatka brokułowa

wtorek, 06 maja 2008
Tagliatelle w sosie szpinakowo-śmietanowym
makaron ze szpinakiem
 
Lubicie aksamit? Tę miękką, delikatną gładkość, która otula wasze szyje, głaszcze plecy, pobudza zmysły… Czy nie czujecie się dzięki niemu wyjątkowo, luksusowo, specjalnie?

Jeśli tak, spróbujcie tego dania. Zapewniam, że przyniesie Wam podobne doznania. Aksamitny, śmietanowy puch otuli Wasz język niczym najdelikatniejsza kołderka, szpinakowa miękkość i ciepło makaronu ukoją podniebienie, zabiorą wprost do nieba… A na samym końcu, kiedy ten pierwszy kęs na dobre rozgości się w Waszych ustach, poczujecie lekko drapieżną czosnkową nutę. Nutę naprawdę magiczną, której brzmienia będziecie od tej pory chcieli słuchać regularnie…

 
Składniki:

400 g świeżego szpinaku,
150 g śmietany 18%,
3 ząbki czosnku,
1 łyżka masła,
kilka plastrów wędzonego boczku,
gałka muszkatołowa,
sól i pieprz,
makaron wstążki,
starty parmezan.

Wykonanie:

Szpinak bardzo dokładnie myjemy, odcinamy grubsze części łodyg, a liście kroimy na mniejsze kawałki (byle nie za małe). Wkładamy do garnka i blanszujemy, czyli zalewamy wrzątkiem na około 2 minuty. Po tym czasie odsączamy.

Na patelni rozpuszczamy łyżkę masła. Dodajemy przeciśnięte przez praskę lub drobniutko posiekane ząbki czosnku i smażymy kilka minut na małym ogniu. Kiedy zapach czosnku rozejdzie się po całej kuchni, dodajemy szpinak i smażymy wszystko razem przez około 5 minut.

Następnie dolewamy całą śmietanę, przyprawiamy solą, pieprzem oraz gałką muszkatołową i dusimy przez około 4 minuty.

W międzyczasie gotujemy makaron. Jeszcze ciepły wykładamy na talerze. Polewamy szpinakowo-śmietanowym sosem i dekorujemy podsmażonymi na patelni plastrami boczku. Po wierzchu posypujemy parmezanem.

szpinak
 
szpiankowy sos
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape Sezon Truskawkowy 2009 Nasze e-Książki 19 kwietnia 2009r. - Dzień Czosnku - podsumowanie Gotujemy po Polsku!! - podsumowanie
design by taisha