piątek, 26 września 2008
Zupa-krem z dyni
dynia
 
Dynia. Brzydkie słowo, niezgrabne, pękate warzywo. I dość pejoratywne skojarzenia - szczerbata głowa z Halloween, upiorny uśmiech...

A smak? Jakże inny. Delikatny, słodkawy, leciusieńki. Smak, który ma kolor, porę roku, temperaturę i charakter. Jest żółty, jesienny, ciepły, przyjazny. Taki jak dynia. Jak zupa z dyni...

Przepis pochodzi z forum Cin Cin. Jego autorką jest Sylwia18.

Składniki:

70 dag dyni,
1 cebula,
2 łyżki masła,
1 kostka rosołowa,
1 łyżeczka mielonego imbiru,
3 łyżki śmietany 18%,
sól i pieprz.
szczypior.

Wykonanie:

Dynię obieramy, pozbawiamy pestek i kroimy w 2-centymetrową kostkę. Cebulę drobno siekamy.

W dużym garnku rozpuszczamy masło. Wrzucamy cebulę, dusimy kilka chwil, dodajemy dynię, mieszamy i podsmażamy razem przez 2-3 minuty.

Kostkę rosołową rozpuszczamy w pół litra wrzącej wody. Tak przygotowany wywar dolewamy do warzyw, doprowadzamy do wrzenia, po czym zmniejszamy ogień. Dodajemy imbir, przyprawiamy do smaku solą oraz i gotujemy na średnim ogniu przez około 25 minut.

Gotową zupę lekko studzimy, a następnie miksujemy w malakserze. Dodajemy śmietanę, znowu krótko miksujemy, przelewamy z powrotem do garnka i chwilę podgrzewamy.

Po rozlaniu do talerzy ozdabiamy odrobiną posiekanego szczypiorku.
 
zupa z dyni
 
zupa krem z dyni
 
 zupa krem z dyni
wtorek, 23 września 2008
Miażdżone ziemniaki
ziemniaki
 
Warto cierpieć dla urody. Każda z nas przekonała się o tym chociaż raz w życiu. Czując na plecach czyjś palący wzrok, wychwytując przeciągłe spojrzenie nieznajomego, widząc uśmiech i iskierki tańczące w oczach mężczyzny, zapominamy o ciasnych butach, setkach złotych utopionych w jedwabnej sukience, godzinach spędzonych na twardym fryzjerskim fotelu. Czujemy się wyjątkowe, pożądane, piękne. A te niewygody, te tortury? Nie wiem, o czym mówicie. Już nie pamiętam...

Tak samo czuje Pan Ziemniak. Nazwiecie go próżnym, pustym, łasym na pochwały. Nie szkodzi. On wie, że czasem warto. Że można się trochę przemęczyć, narazić na dyskomfort, może nawet cierpienie, aby ten jeden raz, jeden jedyny raz, poczuć się atrakcyjnym, eleganckim, apetycznym. Aby zaznać wyjątkowego uczucia zadowolenia z siebie, pogodzenia ciała z duszą, samoakceptacji... A to miażdżenie? Ten przejmujący skwar? Naprawdę nie szkodzi. Dziś nic nie popsuje mu nastroju…
 
Przepis pochodzi z rewelacyjnej strony "The Pioneer Woman".
 
Składniki:

Ziemniaki,
Oliwa z oliwek,
Pieprz i sól,
Bazylia (ewentualnie rozmaryn).

Wykonanie:

Ziemniaki myjemy i leciutko oskrobujemy. Nie obieramy. W całości wrzucamy na osolony wrzątek i gotujemy. Mają być miękkie, lecz nadal jędrne (powinno dać się je bez trudu nakłuć widelcem). Odcedzamy i odparowujemy.

Blachę do pieczenia smarujemy oliwą z oliwek. Układamy na niej ziemniaki, zachowując między nimi spore odstępy. Następnie, za pomocą tłuczka, zgniatamy każdy z nich, uważając aby nie rozpadły się na kawałki i nie powstała z nich papka (radzę zobaczyć tutaj, jak ma to wyglądać).

Tak przygotowane kartofle, za pomocą pędzelka, smarujemy z wierzchu oliwą. Posypujemy solą i pieprzem oraz ulubionymi ziołami. Ja użyłam bazylii, ale może być to rozmaryn lub cokolwiek innego.

Blachę wstawiamy do nagrzanego do 220 stopni C piekarnika. Pieczemy 20-25 minut, aż staną się złociste i chrupiące.
 
ziemniaki miazdzone
 
pieczone ziemniaki
 
ziemniaki miażdżone
 
ziemniaczki
 

piątek, 19 września 2008
Kurczak teriyaki
kurczak teriyaki

Wpuście do kuchni powiew egzotyki. Poczujcie Azję – ognisty smak sake na języku, chłodny jedwab kimona na skórze. Odkryjcie nauki Konfucjusza, odpłyńcie w medytację, poddajcie się rytuałowi…

Siłą tej potrawy, siłą Azji, jest umiar. Esencja smaku, esencja życia szczelnie zamknięte w minimalistycznej formie. Słyszycie szum monsunu?

Itadakimasu!

Składniki:

1 pierś kurczaka,
kilka łyżek marynaty teriyaki,
makaron błyskawiczny chow mein,
1 łyżka oleju,
sól.

Wykonanie:

Mięso myjemy, osuszamy i kroimy na długie, wąskie paski. Wkładamy do głębokiej miseczki, zalewamy marynatą, przykrywamy folia spożywczą. Umieszczamy w lodówce na około 2 godziny.

Po tym czasie na patelni rozgrzewamy łyżkę oleju. Wrzucamy kawałki kurczaka i smażymy ze wszystkich stron przez około 5 minut.

Makaron zalewamy wrzątkiem, lekko solimy, przykrywamy. Po 4 minutach odcedzamy, wykładamy na talerze. Obok układamy paseczki kurczaka.

kurczak teriyaki
 
teriyaki
 
teriyaki
poniedziałek, 15 września 2008
Spaghetti z leśnymi grzybami

spaghetti z grzybami

Eksplodują porażającą mieszaniną smaków i aromatów. Są najlepszą definicją polskiej puszczy, doskonałym nośnikiem leśnej magii. Pod ciemnymi kapeluszami przechowują prastarą mądrość, o której od pokoleń szumią stare dęby, gibkie sosny, niewzruszone buki. Są pożądane, sprytne, spowite aurą tajemniczości…

Mają jeszcze jedną niezwykłą cechę. Wieczorami, pod przykrywką jesiennej ciemności, ukazują się znienacka wędrującym na granicy snu i jawy grzybiarzom. Wystarczy zamknąć oczy - one już tam są. Smakują, czarują, zaklinają...


Składniki
:

Makaron spaghetti,
400 g grzybów leśnych,
1/2 kostki rosołowej,
2 cebule,
1/3 szklanki śmietany 12%,
1 czubata łyżka mąki,
1/3 pęczka pietruszki,
2 łyżki masła,
1 łyżka oleju,
2 kabanosy,
sól i pieprz.

Wykonanie:

Grzyby oczyszczamy, krótko płuczemy, kroimy na mniejsze kawałki, wrzucamy na wrzątek i  gotujemy przez 10 minut. Odcedzamy.

Na patelni rozgrzewamy masło. Wrzucamy pokrojoną w kostkę cebulę i podsmażamy aż się zeszkli. Dodajemy odsączone grzyby i wszystko razem smażymy przez 3 minuty.

W międzyczasie 1/2 kostki rosołowej rozpuszczamy w niepełnej szklance gorącej wody. Połowę tej porcji dolewamy do grzybów. Dusimy – mieszając co pewien czas - a gdy płyn wyparuje, dolewamy kolejną porcję. W sumie duszenie powinno zająć około 20-30 minut.

Gdy grzyby będą miękkie, solimy je i hojnie doprawiamy pieprzem. Dodajemy posiekaną pietruszkę i jeszcze minutkę podgrzewamy. W szklance rozrabiamy śmietanę z mąką i łyżką sosu z grzybów. Wlewamy na patelnię, mieszamy i dusimy 5 minut.

Na drugiej patelni rozgrzewamy łyżkę oleju. Wrzucamy pokrojone w ukośne plasterki kabanosy i smażymy, aż się ładnie zrumienią.

W garnku gotujemy makaron. Gdy będzie al dente, odcedzamy, wykładamy na talerze, polewamy sosem grzybowym, posypujmy kabanosami i ozdabiamy pietruszką.

makaron z grzybami

 makaron z grzybami

makaron z grzybami

wtorek, 09 września 2008
Schabowe sakiewki
sakiewki schabowe
 
Cenne skarby chronimy przed wzrokiem innych. Chowamy pod poduszką, w skarpecie, w bankowym sejfie. Dbamy, doglądamy, cieszymy się nimi. Posiadamy.

I tak, jak my unikalną biżuterię, stary list miłosny, maskotkę z dzieciństwa czy kwiat ze ślubnego bukietu, tak kotlet otula swoje skarby. Chroni je, spowija kożuszkiem troskliwej miłości miękkie, delikatne, lekko słodkie warzywa. Tak soczyste, tak smaczne, tak bardzo do niego pasujące… 
 
Przepis pochodzi z książki "183 nowe przepisy siostry Anastazji", a znalazłam go tu.


Składniki:

2 kotlety schabowe bez kości,
kilka dużych pieczarek,
1/2 papryki czerwonej
1 mała cebulka,
olej do smażenia,
1-2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
Sól i pieprz.

Wykonanie:

Mięso rozbijamy dość cienko, uważając, aby go nie podziurawić. Przyprawiamy solą i pieprzem.

Umyte i oczyszczone pieczarki, paprykę oraz cebulę kroimy w drobną kostkę. Na patelni rozgrzewamy łyżkę oleju. Wrzucamy warzywa i dusimy do miękkości. Dodajemy przecier pomidorowy, doprawiamy do smaku i podgrzewamy jeszcze kilka minut.

Gotowy farsz układamy po środku rozbitych płatów mięsa. Zwijamy, nadając im kształt sakiewek, które mocno związujemy nitką.

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni C. Sakiewki układamy na wysmarowanej tłuszczem blaszce lub w płaskim, żaroodpornym naczyniu. Pieczemy przez około 45 minut, od czasu do czasu podlewając powstającym sosem.

Po upieczeniu usuwamy nitki. Podajemy polane sosem z pieczenia.
 
schabowe sakiewki
 
schabowe sakiewki
 
sakiewki schabowe
 
sakiewki schabowe
poniedziałek, 01 września 2008
Cytrynowy kurczak z panini o zapachu lata
cytrynowy kurczak z panini

Lato mija. Biegnie ku jesieni, gnane odwiecznym rytmem natury. Zgodnie z niezmiennym cyklem udaje się na spoczynek, nie myśląc o milionach istnień, które już wkrótce spowije jesienna szaruga, otoczy firanka grudniowej ciemności. Istnień pozbawionych wyrazistych barw, żółto-zielonej radości życia i soczystej, owocowej energii…

Jednak czasami aurę lata da się przywrócić. Zaczarować srogą zimę, odmienić oblicze ciemnego popołudnia, wnieść światło i radość w nieprzerwany mrok. Choć na kilka chwil wprowadzić do kuchni powiew wytęsknionej pory roku…
 
Ja trening zaklinania zimy zaczęłam już teraz, dla wprawy. Zamiast czarodziejskiej różdżki sięgnęłam po cytryny, oliwę i pachnące zioła…

Składniki:

Pierś z kurczaka,
1 cytryna,
zioła prowansalskie,
sól i pieprz.

Na panini:

1 mini bagietka,
kilka łyżek oliwy z oliwek,

Wykonanie:

Pierś z kurczaka myjemy, osuszamy i przekrawamy na pół.

Z soku z całej cytryny, soli, pieprzu oraz ziół przygotowujemy marynatę, do której wkładamy przygotowane mięso. Nakrywamy folia spożywczą i wstawiamy do lodówki na co najmniej 1,5 godziny.

Po tym czasie mocno rozgrzewamy patelnię grillową. Nie dodając żadnego tłuszczu, smażymy filety z obu stron. Wystarczy im kilka minut.

W międzyczasie przekrawamy wzdłuż mini bagietkę. Smarujemy z obu stron oliwą i podgrzewamy na patelni grillowej, dociskając czymś ciężkim (np. kamionkowym garnkiem) aby grzanki były płaskie i miały ładne paseczki.

Podajemy razem z cytrynowym kurczakiem, z dodatkiem świeżej bazylii.

cytrynowy kurczak
 
cytrynowy kurczak
 
cytrynowy kurczak
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape Sezon Truskawkowy 2009 Nasze e-Książki 19 kwietnia 2009r. - Dzień Czosnku - podsumowanie Gotujemy po Polsku!! - podsumowanie
design by taisha