piątek, 31 października 2008
Egzotyczna zupa z dyni - gęsta, pomarańczowa i mocno imbirowa

imbirowa zupa z dyni

Smakowanie tej zupy przypomina zanurzanie się w miękkości doskonałej. Jest uczuciem wszechogarniającym, nieskończenie przyjemnym, ciepłym i leniwym. Daje spokój, ukojenie, syci, zadowala. Pieści wszystkie nasze zmysły...

Niesie też nutkę smakowitej egzotyki. Imbirowo-owocowy dreszczyk. Dla podniebienia jest jak  najdelikatniejszy jedwab, dla języka - najbardziej wyrafinowana kąpiel...

Egzotyczna zupa dyniowa jest moją ostatnią propozycją na tegoroczny Festiwal Dyni.

Składniki:

1/2 kg miąższu z dyni,
1/2 kg batatów,
1 duża cebula,
2/3 łyżeczki imbiru,
szczypta gałki muszkatołowej,
1 płaska łyżka cukru,
1/3 szklanki soku z pomarańczy,
200 ml bulion warzywnego,
sól i pieprz.

Wykonanie:

Dynię i bataty obieramy i kroimy w kostkę. Cebulę siekamy. Wszystkie warzywa wrzucamy do głębokiego garnka, zalewamy bulionem i dopełniamy gorącą wodą, tak, żeby zaledwie przykryła warzywa. Dodajemy cukier, mieszamy i gotujemy przez 10 minut.

Po tym czasie doprawiamy zupę solą i pieprzem, dodajemy imbir oraz gałkę, a po kolejnych 10 minutach wlewamy sok pomarańczowy. Jeszcze chwilę gotujemy, zdejmujemy z ognia i lekko studzimy. Dokładnie miksujemy.

Po rozlaniu na talerze możemy ozdobić kleksem śmietany.

zupa krem z dyni

zupa krem z dyni

krem z dyni

egzotyczna zupa z dyni

czwartek, 30 października 2008
Schabowy z kostką

schabowy z kostką

Męski. Naprawdę męski. Rumiany, solidny, konkretny i duży. Jednym słowem - smakowity kąsek. Dobrze wygląda, przyjemnie pachnie i ... cudnie smakuje! Tak cudnie, że - nawet w dobie mody na metroseksualność - żadna z nas się mu nie oprze. Raz na jakiś czas zachce zatopić w nim zęby...

A dla facetów? Cóż, jest świetnym kompanem. Swojskim, solidnym, znanym od dzieciństwa. Za każdego z was, panowie, z pewnością dałby sie pokroić. Czyż nie mam racji?

To moja kolejna propozycja w cyklu „Gotujemy po polsku”.

Składniki:

kawałek schabu z kością (o grubości 2-3 cm),
1 jajko,
2/3 szklanki bułki tartej,
sól i pieprz,
1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku,
olej do smażenia.

Wykonanie:

Schab myjemy, osuszamy papierowym ręcznikiem i lekko rozbijamy. Oprószamy solą oraz pieprzem.

W miseczce roztrzepujemy jajko z dodatkiem papryki w proszku. Bułkę tartą wysypujemy na talerz. Mięso obtaczamy najpierw w jajku, a następnie w tartej bułce.

Na patelni rozgrzewamy olej. Wkładamy kotlet i smażymy po kilka minut z obu stron. Najlepiej smakuje z frytkami i zieloną sałatą ze śmietaną.

schabowy z kostka

kotlet schabowy

schabowy

środa, 29 października 2008
Pieczona dynia z batatami

dynia z batatami

Słodycz to smak, który kojarzy się ludziom najlepiej. Brak w nim tak powszechnej w codziennym życiu goryczy, kwaśnej i niesmacznej zawiści sąsiadów, groźnej pikanterii. Tylko ta anielska błogość – miękka, bezpieczna, łagodna i ciepła.

Mi słodycz kojarzy się z kulką waniliowych lodów, aksamitną lepkością mlecznej czekolady, maślaną gładkością drożdżowej bułeczki. Ale widzę ją także w innym wymiarze. Jawi mi się jako ręka ukochanej osoby na policzku, majowy deszcz kapiący na rozgrzane chodniki, leniwy ranek w pachnącej pościeli. I jako żółte promienie słońca – i te jaskrawe, poranne, ostre, i bardziej rude, już dogasające.

I jeśli tylko kolory mają swoje smaki, to żółty z pewnością jest słodki. Wie o tym jabłko, ananas i banan. Wie o tym dynia, wie pieczony batat…

Pieczone warzywa są moją kolejną propozycją na Festiwal Dyni. Powstały jako połączenie dwóch przepisów Nigelli: Zapiekanki z dwóch rodzajów ziemniaków i sera halloumi (z "Nigella Gryzie") oraz Dyni z pekanami i niebieskim serem pleśniowym (z "Nigella Ekspresowo").

Składniki:

1,5 kg dyni,
1 duży batat (ponad 1/2 kg),
2 cebule czerwone,
4 łyżki oliwy z oliwek,
2 łyżeczki suszonego tymianku,
sól i pieprz.

Wykonanie:

Batata obieramy i kroimy na kawałki (2,5 cm),a cebule na ćwiartki. Dynię także obieramy, pozbawiamy pestek, a jej miąższ kroimy na 2-cm cząstki.

Piekarnik do 200 stopni C. Blachę do pieczenia smarujemy oliwą, układamy na niej warzywa, oprószamy solą, pieprzem i tymiankiem. Po wierzchu hojnie polewamy oliwą. Pieczemy 30 minut, w międzyczasie raz obracając warzywa.

5 minut przed końcem pieczenia, odsączmy z zalewy ser halloumi, kroimy go w cienkie plastry (ok. 1 cm) i smażymy z obu stron na gorącej patelni grillowej. Jest gotowy, kiedy na zewnątrz wytworzy się chrupiąca, rumiana skórka. Podajemy z warzywami.

dynia bataty

pieczona dynia z batatami

pieczona dynia i bataty

 pieczona dynia i bataty

wtorek, 28 października 2008
Żurek

 żurek

Żur, żurek, zalewajaka. Czasem, ponoć niesłusznie, biały barszcz. Wiele imion, wiele przepisów, wiele wykarmionych podniebień. Ale wszędzie, jak Polska długa i szeroka, ta niepozorna, kwaśna zupa kojarzona jest z domem, świętami, staromodnym białym obrusem, ciocią, babcią i podniosłą atmosferą...

Jej intensywny zapach przywodzi na myśl wielkanocny poranek, czarne kropki majeranku układają się w obraz naszych rodzin. Jak na starym, wypłowiałym zdjęciu. Sepiowym, bladym, w kolorze żurku…

Przepis na żurek pochodzi z tej strony. Jest to moja propozycja w ramach akcji "Gotujemy po polsku".

Składniki:

1 l bulionu wołowego,
2 szklanki żuru,
1 szklanka kwaśnej śmietany,
1,5 łyżki mąki,
majeranek,
liść laurowy,
1 ząbek czosnku,
3 pętka białej kiełbasy
3 jajka na twardo,
sól i pieprz.

Wykonanie:

Bulion wołowy doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy nieco ogień, po czym wrzucamy kiełbasę, rozgnieciony ząbek czosnku i liść laurowy. Gotujemy przez 10 minut.

Kiedy kiełbasa będzie już dobra, wyjmujemy ją, a do garnka z bulionem wlewamy żur. Mieszamy i ponownie doprowadzamy do wrzenia. Doprawiamy solą, pieprzem i sporą ilością majeranku.

Po 5 minutach w niedużej szklance rozprowadzamy śmietanę i mąkę. Wlewamy do garnka z zupą i podgrzewamy. Kiełbasę kroimy na kawałki, jajka na połówki. Wrzucamy do żurku, a gotową zupę rozlewamy na talerze.

zurek

żurek

zurek

niedziela, 26 października 2008
Risotto z dynią
risotto z dynią
 
Słoneczne jak złota polska jesień. Ciepłe, pomarańczowo-żółte, skrzące pogodą ducha, optymizmem i spokojem. W jego miękkości można wręcz zatonąć, zapomnieć się w słodkiej kleistości. A, przedzierając przez gąszcz małych, jędrnych ziarenek, raz po raz natrafiać na wilgotny, soczysty smak jesieni. Smak ostatnich promieni tegorocznego słońca. Smak dyni...
 
Do przygotowania tego risotto zainspirowała mnie autorka bloga Kwestia Smaku. Oryginalny przepis dość mocno jednak zmodyfikowałam.
 
Jest to moja pierwsza propozycja na tegoroczny Festiwal Dyni.
 
Składniki:

100 g ryżu,
1 kieliszek białego wina,
1 cebula,
1 szklanka pokrojonego w dużą kostkę miąższu dyni,
3 łyżki masła,
1 łyżka oleju do smażenia,
400 ml bulionu,
2 łyżki śmietany,
3 łyżki soku pomarańczowego.

Wykonanie:

Na patelni rozgrzewamy olej oraz łyżkę masła. Cebulę kroimy w kosteczkę i wrzucamy na gorący tłuszcz. Kiedy cebula się zeszkli, dodajemy miąższ dyni, podgrzewamy razem przez 3 minuty, po czym dosypujemy surowy ryż.

Po kolejnych 3 minutach - ryż powinien stać się lekko szklisty - dolewamy białe wino. Mieszamy i czekamy aż odparuje, a kiedy to nastąpi dolewamy po trochu bulionu (cały czas mieszając). Należy pamiętać, że kolejną porcję bulionu dodajemy dopiero, gdy ryż wchłonie poprzednią. Wraz z ostatnią porcją wywaru wlewamy na patelnię także sok pomarańczowy. Mieszamy i jeszcze chwilę podgrzewamy.

Kiedy ziarenka ryżu będą al dente, dodajemy resztę masła i śmietanę. Bardzo energicznie mieszamy, zdejmujemy risotto z ognia i odstawiamy na minutkę. Dopiero wówczas rozkładamy na talerze i podajemy.
 
risotto z dynią
 
risotto z dynią
 
risotto z dynia
czwartek, 23 października 2008
Urodziny...
torcik
 
Dziś jest maleńkie święto. Moje święto. Dokładnie rok temu zaczęłam przygodę z blogowaniem. Wciągającą, smakowitą i odkrywczą. Pełną nowych doświadczeń kulinarnych, ale także ciekawych, życzliwych i obdarzonych pasją ludzi. Was.

Dziękuję Wam bardzo za ten rok. Za regularne odwiedziny, ciepłe słowa, za zachęty. I za wszystkie te rzeczy, które pomogliście mi poznać.

Chciałbym życzyć sobie kolejnego takiego roku…

urodziny
 
urodziny
11:21, casiapaw , Inne
Link Komentarze (22) »
wtorek, 21 października 2008
Sajgonki
sajgonki
 
Smak orientu - hałaśliwej pekińskiej ulicy, spowitego smogiem egzotycznego świata. Tak odmienny od tego, do czego przyzwyczaiło nas życie w Europie. Pikantny, wyrazisty, aż do bólu gorący. Intensywnie wgryzający się w nasze kubki smakowe, atakujący wszystkie zmysły…

Smak, który lekko przestrasza, dziwi, onieśmiela. A jednocześnie fascynuje, przyciąga, hipnotyzuje i zniewala. Nie pozwala odwrócić wzroku w drugą stronę, odejść od stołu bez sięgnięcia po dokładkę. Kusi. I naprawdę dobrze smakuje. Jak cała Azja…
 
Sajgonki przygotowałam w oparciu o ten przepis.

Składniki:
 
10 arkuszy papieru ryżowego,    
20 dag mielonego mięsa wieprzowego,
kilka sztuk grzybów Mun lub Shitake,
duża garść makaronu ryżowego (nitki),
1 marchewka,
2 cebule dymki,
kilka liści kapusty pekińskiej,
sos sojowy
sól, pieprz,
olej do smażenia.
 
Wykonanie:
        
Grzyby chińskie zalewamy wrzątkiem, moczymy 20 minut, po czym doprowadzamy do wrzenia i gotujemy przez kolejnych 20 minut. Odsączamy, pozbawiamy stwardniałych nóżek i kroimy na cienkie paseczki.

Cebulę (wraz ze szczypiorkiem) kroimy w piórka, marchewkę w wąskie słupki, a kapustę w paseczki. Mięso, lekko posolone i popieprzone, podsmażamy na patelni, na niewielkiej ilości oleju. Przekładamy do innego naczynia, a pozostałym tłuszczu obsmażamy przygotowane wcześniej warzywa.

Makaron zalewamy osolonym wrzątkiem, przykrywamy i odstawiamy na 3-5 minut. Po tym czasie odsączamy i, w razie potrzeby, kroimy na krótsze kawałki.

W dużym naczyniu mieszamy ze sobą mięso, wszystkie warzywa, grzyby  oraz makaron. Dodajemy sos sojowy oraz pieprz do smaku i bardzo dokładnie mieszamy.

W ciepłej wodzie zanurzamy arkusz papieru ryżowego. Kiedy zmięknie (po kilku sekundach) układamy równo na blacie i przygotowujemy podobnie drugi arkusz. Kładziemy go na pierwszym płatku, w taki sposób, aby zachodziły na siebie dachówkowato. Nakładamy porcję  farszu, podwijamy do środka boki papieru i zawijamy całość w zgrabny rulonik. Identycznie postępujemy z pozostałymi arkuszami. W sumie powstanie nam 5 sajgonek.

W szerokim i niezbyt głębokim garnku rozgrzewany olej. Powinno być go tyle, aby sajgonki mogły w nim swobodnie pływać. Kiedy jest gorący, wrzucamy nasze ruloniki i smażymy przez około 3 minuty - mają zrobić się chrupiące i rumiane. Wyjmujemy łyżką cedzakową, osączamy na papierowych ręcznikach i od razu podajemy.
 
sajgonki
 
sajgonki
 
sajgonki
 
sajgonka

 
1 , 2
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape Sezon Truskawkowy 2009 Nasze e-Książki 19 kwietnia 2009r. - Dzień Czosnku - podsumowanie Gotujemy po Polsku!! - podsumowanie
design by taisha