sobota, 02 maja 2009
Rozmarynowe wedges
ziemniaki rozmarynowe
 
Pachnie jak lato w pełni, głębia lasu, świeży powiew morskiej bryzy. Przywodzi na myśl wakacyjne przygody i długie wędrówki po bieszczadzkich połoninach. Jest dla mnie ucieleśnieniem beztroski, dzikiej natury, nieskażonej ludzką ręką przyrody.

Jego gałązki pną się ku górze, szukając słońca, ciepła i rosy. W maleńkich listkach składują krople cenne jak złoto - wonne olejki zwieńczenia smaku. Orzeźwiające, korzenno-gorzkie, lekko piekące, bosko pachnące.

Oto rozmaryn - czarodziej smaku, władca podniebień. Niedościgniony projektant woni...

Autorką przepisu jest Cuda.Wianki.
 
Składniki:

6 duzych ziemniaków,
kilka gałązek świeżego rozmarynu,
3 łyżki przyprawy do ziemniaków Prymat,
oliwa bazyliowa,
sól.

Wykonanie:

Ziemniaki obieramy, myjemy i przekrawamy na pół. Gotujemy w osolonej wodzie prawie do miękkości, po czym odcedzamy i zostawimy do przestygnięcia.

Następnie kroimy je w łódeczki (na ćwiartki), układamy na blaszce i obficie posypujemy przyprawą do ziemniaków oraz gałązkami rozmarynu. Skrapiamy oliwą i trochę mieszamy.

Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni C przez około 30 minut. Ziemniaczki powinny być miękkie w środku, a z zewnątrz złociste i chrupiące.
 
rozmarynowe wedges
 
pieczone ziemniaczki
 
pieczone ziemniaki rozmarynowe
 
rozmarynowe wedges
niedziela, 19 kwietnia 2009
Mocno czosnkowa sałatka z ananasa i kukurydzy

sałatka z ananasa, czosnku i kukurydzy

Kocha się go lub nienawidzi. Mocno pragnie lub odtrąca. Nic pomiędzy, nic na raty.

Rozpala każdą potrawę, każde podniebienie, każde ciało, każdy związek. Niczym ognisty sztylet uderza w nasze nozdrza, godzi w czułe zmysły. Podburza krew, odkrywa najgłębsze emocje, wzmaga miłosne doznania. Aż do bólu ostry, do utraty tchu rozkoszny, podniecający jak najczulszy bodziec...

To miłosna główka, lubieżny ząbek namiętności, boski czosnek...

Przekonaj się na własnej skórze...

Potrawę tę przygotowałam z okazji "Dnia Czosnku".

Składniki:

1/2 puszki ananasa,
2/3 puszki kukurydzy,
4 łyżki majonezu,
4-5 ząbków czosnku,
1 łyżka musztardy,
2 łyżki soku z ananasów,
pieprz.

Wykonanie:

Ananasa odsączamy na sitku i kroimy na kawałki. Kukurydzą także odsączamy. Wrzucamy do miseczki.

W osobnym naczyniu mieszamy ze sobą majonez, musztardę, sok ananasowy i wyciśnięty czosnek. Dobrze mieszamy, próbujemy i - w razie potrzeby - doprawiamy do smaku pieprzem.

Polewamy sosem zawartość miseczki, mieszamy i odstawiamy na pół godziny. 

czosnkowa sałatka z kukurydzą, ananasem

sałatka z czosnkiem, kukurydzą, ananasem

kukurydza, ananas, czosnek

piątek, 17 kwietnia 2009
Insalata di spinaci con pere, gorgonzola e vinaigrette al lamponi
insalata di spinaci con pere e gorgonzola

Wracam do domu zmęczona, przygnębiona. Boli mnie głowa,bolą całe plecy. Nie pomaga zielona herbata ani łagodna muzyka. Nawet hojna porcja lodów nie przynosi efektu. Siadam na kanapie. Trwam. Myśli zaczynają wędrówkę. Unoszą się, wirują, biegną ku wannie, ciepłej wodzie, miękkiej, białej pianie. One wiedzą, co dla mnie najlepsze. Jedno słowo – kąpiel. Pachnąca, kojąca, rozkoszna.

Kąpiel, która pomaga na wszystko. Wilgotną mgiełką spowija ciało, osładza życie. Lubimy ją wszyscy. Sprawia radość lwiątkom, puszystym kaczuszkom, różowym niemowlętom. Wirują w niej wodne lilie, pławią się czerwone koralowce.

Nieduże listki młodego szpinaku też lubią się kąpać. Zanurzać w pachnącym sosie, spryskiwać owocową rosą. To je odświeża, odmienia, ulepsza. I gruszka nie chce być gorsza. I ser też. A najbardziej lubią zapach malin...

Przepis bierze udział w zabawie "Kuchnia Wielkanocna".

Składniki:

1 gruszka,
60 g sera gorgonzola,
kilka garści młodego szpinaku,
1 litr wody,
4 łyżki cukru,
kilka ładnych malin do przybrania.

Na sos:

4 łyżki oliwy z oliwek,
2 łyżeczki octu balsamicznego,
2-3 garści malin,
szczypta cukru,
sól i pieprz.

Wykonanie:

Gruszkę myjemy, obieramy i gotujemy w syropie sporządzonym z wody i cukru przez 20 minut. Wyjmujemy, przestudzamy i kroimy na podłużne cząstki. Ser dzielimy na 1-2 centymetrowe kawałki.

W szklance mieszamy ze sobą wszystkie składniki sosu winegret. Bardzo dokładnie mieszamy i odstawiamy na kilka chwil.

Na talerzu układamy umyte i osuszone listki szpinaku, na nich plasterki gruszki i kawałki sera. Polewamy przygotowanym sosem. Z wierzchu dekorujemy kilkoma ładnymi malinami.

insalata di spinaci

Insalata di spinaci con pere, gorgonzola e vinaigrette al lamponi

sałatka z malinowym winegret

Insalata di spinaci con pere, gorgonzola e vinaigrette al lamponi

czwartek, 22 stycznia 2009
Warzywa po japońsku
warzywa po japońsku
 
Japonia to moja pasja, fascynacja i marzenie. Jej kultura mnie urzeka, piękno przyrody czaruje, smaki uwodzą i prowadzą wprost do nieba. Chcę ją zwiedzać, poznawać, chłonąć. Chcę przenikać ją wszystkimi zmysłami. Patrzeć na kwitnące wiśnie, dotykać gładkich jedwabiów, słuchać szmeru dzikich potoków, smakować cudownych potraw...

A na razie radzę sobie inaczej. Przyrządzam japońskie dania i wpuszczam do kuchni rześkie tchnienie Azji. Mój język tańczy wokół sezamu, miękkiej ryby, chrupkich warzyw, słodko-słonych sosów...

Z każdym kęsem jestem coraz bliżej swojego marzenia...
 
To kolejne danie przygotowane na "Sezamowy Tydzień".
 
Składniki:

2 marchewki,
1 papryka czerwona,
1 garść pędów bambusa,
1 garść kiełków fasoli mung,
kilka grzybów mun,
kawałek pora,
1 łyżka oleju sezamowego.

Na sos:

1 łyżka ziaren sezamu,
2 łyżeczki sosu sojowego,
1 łyżeczka octu ryżowego,
1 łyżka oleju sezamowego,
1 łyżeczka cukru.

Wykonanie:

Marchewkę i paprykę obieramy i kroimy w cienkie słupki, a pora na plasterki. Grzyby mun namaczamy (około pół godziny), po czym gotujemy przez 20 minut w tej samej wodzie. Odsączamy, studzimy i kroimy  na paseczki.

Na patelni rozgrzewamy olej sezamowy. Wrzucamy wszystkie warzywa i dusimy przez około 20 minut (aż będą miękkie), często mieszając.

Na drugiej, suchej patelni prażymy na złoto ziarna sezamu, a następnie ucieramy je w moździerzu na gładką masę.

W małym rondelku mieszamy ze sobą składniki sosu. Podgrzewamy (nie doprowadzając do wrzenia), w między czasie dodając przygotowaną pastę sezamową.

Gotowy sos dodajemy do warzyw, mieszamy i nakładamy do miseczek.

warzywa po japońsku

warzywa po japońsku

warzywa po japońsku

warzywa po japońsku

poniedziałek, 22 grudnia 2008
Wigilijna kapusta z grzybami

kapusta z grzybami

Święta, jak dobre perfumy, mają kilka warstw zapachów, subtelnie przeplatających się aromatów. Czarują tchnieniem leśnego drzewka,  rozgrzewają nutkami goździków i cynamonu, otulają zapamiętanymi z dzieciństwa bezpiecznymi aromatami domu. Pachną zwietrzałą marynarką dziadka, używanymi zbyt hojnie i tylko raz do roku perfumami cioci, mięciutkim policzkiem najmłodszej siostrzenicy...

Ale pachną także czymś jeszcze. Czymś pozornie zwykłym i codziennym, a jednak bezbłędnie tworzącym atmosferę tego czasu. To woń suszonych owoców, smażonej cebulki i przyrządzanej na milion sposobów ryby. To w końcu woń grzybów i długo duszonej kapusty. Dzięki nim Święta są tym czym są. Bez nich nie byłoby magii...

Przepis mojej mamy. Z okazji "Kuchni Świątecznej i Noworocznej".

Składniki:

300 g średnio kwaśnej kapusty kiszonej,
50 g suszonych grzybów,
2 cebule,
4 łyżki oleju,
pieprz,
ewentualnie łyżka cukru.

Wykonanie:

Grzyby namaczamy w ciepłej przegotowanej przez całą noc. Następnego dnia gotujemy je w tej samej wodzie przez 30 minut lub do momentu, aż zrobią się miękkie. Odcedzamy (koniecznie zachowując wywar!), studzimy i kroimy na mniejsze kawałki.

Kapustę kiszoną także kroimy. Wkładamy  dużego garnka i zalewamy częścią wywaru z gotowania grzybów. Na oleju podsmażamy pokrojone w kosteczkę cebule. Dodajemy do kapusty wraz z grzybami i 3 łyżkami oleju. Gotujemy, co jakiś czas dolewając kolejną porcję wywaru. Po około 3 godzinach doprawiamy do smaku pieprzem (nie za mocno), a jeżeli kapusta będzie zbyt kwaśna dodajemy odrobinę cukru.

Kapusta najlepsza jest na drugi lub trzeci dzień.

wigilijna kapusta

wigilijna kapusta z grzybami

wigilijna kapusta z grzybami

piątek, 28 listopada 2008
Sałata ulubiona z cytrynową nutką
sałata ze śmietaną
 
To moje dwa światy. Dwa cudowne światy. Pierwszy to dzieciństwo. Niedzielny obiad z mamą i tatą, pachnący pieczenią dom, ładny obrus na stole. I ta sałata.

Drugi – moja teraźniejszość. Późne popołudnie, głodny mąż, iskierki w jego oczach na widok jakiejś treściwej, „męskie” potrawy. I tej sałaty...

Dwa piękne obrazy, dwa oblicza szczęścia. I ta sałata...
 
Doskonałą sałatę, którą robić nauczyła mnie mama, przygotowałam na "Cytrusową Chwilkę".
 
Składniki:

1 mała sałata lodowa,
150 ml śmietany 12%,
sok z połowy cytryna,
4 łyżki cukru.

Wykonanie:

Sałatę myjemy, odsączamy i rwiemy na nieduże kawałki. Do śmietany dodajemy cukier i sok z cytryny. Dokładanie mieszamy i odstawiamy na 10 minut, aby cały cukier ładnie się rozpuścił.

Sałatę umieszczamy w ładnym naczyniu, polewamy sosem i lekko mieszamy. Podajemy jako dodatek do smażonych lub pieczonych mięs i tłuczonych ziemniaków.
 
sałata
 
sałata
 
sałata
sobota, 22 listopada 2008
Sałatka z pieczonej papryki
sałatka z pieczona papryka
 
Pieczona papryka jest jak kobieta, która w jednej chwili potrafi zmienić się nie do poznania. Wystarczy kilka minut, krótki zabieg, tajemnicza zmiana barw i ze zwykłego, chrupiącego warzywa przeobraża się w stworzenie aksamitne, miękkie, słodko-maślane, wykwintne. Stworzenie, które czaruje, uwodzi, bosko smakuje. Które bez trudu podbija wszystkie serca. Dokładnie tak, jak czyni to kobieta...
 
Składniki:

2 duże czerwone papryki,
2 pomidory,
1 szklanka ciemnych oliwek,
kilkanaście liści różnych sałat (lodowej, rukoli, lollo, radicchio),

Na sos:

4 łyżki oliwy z oliwek,
2 łyżki jasnego octu winnego,
sól i pieprz.

Wykonanie:

Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni C. Papryki myjemy i dokładnie osuszamy. Układamy je na blasze, obficie skrapiamy oliwą bazyliową i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy przez około 25 minut, aż skórka warzywa miejscami sczernieje. Kiedy tak się stanie, wyciągamy z pieca i przekładamy do foliowego woreczka, który szczelnie zamykamy. Pozostawiamy na 20 minut, a po upływie tego czasu wyjmujemy, obieramy ze skórki, usuwamy gniazda nasienne i wszystkie pesteczki. Tak przygotowane papryki kroimy na paseczki.

W celu przygotowania sosu oliwę i ocet wlewamy do szklanki, solimy i pieprzymy, po czym dokładnie mieszamy. Odstawiamy na kilka minut, aby składniki się „przegryzły”.

Pomidor kroimy na ósemki, a sałaty rwiemy na nieduże kawałki. Na talerzach układamy po trochu sałaty, cząstek pomidora, pasków papryki i ciemnych oliwek. Polewamy sosem winegret i od razu podajemy.
 
sałata z pieczonej papryki
 
sałatka z pieczonej papryki
 
sałatka z pieczonej papryki
 
1 , 2 , 3 , 4
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape Sezon Truskawkowy 2009 Nasze e-Książki 19 kwietnia 2009r. - Dzień Czosnku - podsumowanie Gotujemy po Polsku!! - podsumowanie
design by taisha