środa, 19 listopada 2008
Bułki na jogurcie
bułki na jogurcie
 
Są przepysznie pachnącymi chmurkami przyjemności. Puchatymi wróżkami domowego ogniska. Opromieniają poranki, czarują wieczorne godziny, jasnymi barwami malują jesienne podwieczorki...

Ich sława sięga daleko – zahacza o sąsiednie ulice, miasta, nawet kraje. Jednym, maślanym tchnieniem podbijają ludzkie podniebienia, wygłodniałe żołądki. A stąd, jak mawiają, nie daleko do samego serca...
 
Trudno mi napisać, czyim wykonaniem bułeczek się zainspirowałam, bo robili je już prawie wszyscy blogowicze. Jako źródło podam więc Margot, która upiekła je jako pierwsza, na podstawie przepisu z tej strony.
 
Składniki:

250 g mąki pszennej,
1/2 łyżki cukru,
3/4 łyżeczki soli
3/4 łyżeczki suszonych drożdży,
100 g jogurtu naturalnego,
60 g mleka,
1 rozmącone jajko (1/2 jako dodatek do ciasta, 1/2 do posmarowania bułek),
30 g masła.

Wykonanie:

Wszystkie składniki wrzucamy do dużej miski, dokładnie mieszamy i zagniatamy dość luźne ciasto. Zostawiamy do wyrośnięcia na 1,5 godziny.

Gdy ciasto podwoi swą objętość, wykładamy je na posmarowaną olejem blaszkę i dzielimy na 8 równych części. Z każdej (umoczonymi w oleju dłońmi) formujemy okrągłą bułeczkę. Gotowe bułki układamy na natłuszczonej blaszce, zachowując odstępy. Przykrywamy ściereczką lub folią spożywczą i zostawiamy do wyrośnięcia na kolejną godzinę.

Wyrośnięte kulki smarujemy z wierzchu połową roztrzepanego jajka i posypujemy sezamem.

Pieczemy przez około 25 minut w 200 stopniach C.
 
 bułki na jogurcie
 
bułki na jogurcie
 
bułki na jogurcie
czwartek, 03 kwietnia 2008
Chleb dla początkujących

chelb

Bałam się go. Tak jak boję się ich wszystkich. Cała ta grupa – familia drożdżowych wypieków - wzbudza we mnie dziwną nieśmiałość, paraliżuje, napawa lękiem. Podziwiam osoby, które potrafią poskromić jej członków. Ja niestety nigdy do nich nie należałam.

A on - chleb? Do tej pory wydawało mi się, że jest najgorszy nich wszystkich. Że nie dam mu rady, polegnę, ośmieszę się. Jakież było moje zaskoczenie, gdy okazał się sympatycznym, łatwym do zrobienia i pysznym w smaku wypiekiem. Wdzięcznym, lekko wilgotnym, puszystym chlebkiem. Teraz już się nie boję. I może wkrótce zaprzyjaźnię się z następnymi...

Przepis pochodzi z tej strony i zaręczam, że jest doskonały! Długo świeży, smaczny i ładniutki. Polecam gorąco!

Składniki:

3 szklanki mąki pszennej chlebowej,
2 płaskie łyżeczki soli,
2 łyżeczki suchych drożdży,
1 1/8 szklanki ciepłej wody.

Wykonanie:

Wszystkie składniki umieszczamy w dużej misce i dokładnie ze sobą łączymy. Wyrabiamy przez około 10 minut. Ciasto ma być dość zwarte, o konsystencji miękkiej plasteliny. Jeśli będzie zbyt twarde możemy dolać więcej wody, jeśli zbyt kleiste - dosypać troszkę mąki.

Wyrobione ciasto formujemy w kulkę, wkładamy do miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 90 minut w ciepłe miejsce. Po wyrośnięciu ponownie krótko wyrabiamy, a następnie formujemy w zgrabny „wałeczek” wielkości formy do pieczenia.

Keksówkę (ja użyłam 26 x 10 cm) wykładamy papierem do pieczenia. Umieszczamy w niej ciasto, przykrywamy i odstawiamy na około 45 minut do ponownego wyrośnięcia. Następnie wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 190 stopni C. Pieczemy przez 40 minut. Gotowy chleb jeszcze przez chwilę zostawiamy w wyłączonym piekarniku.

chleb

chlebek

Z pomidorkiem...

chleb

I na słodko:

chlebek

środa, 24 października 2007
Kajzerki

buleczki

Kajzerka to instytucja. Pasuje do wszystkiego, gości w każdym domu. Nawet zagorzałych przeciwników jasnego pieczywa, wielbicieli ciemnych, razowych i żytnich chlebów, nachodzi czasem ssąca potrzeba, którą tylko kajzerka potrafi zaspokoić. Klasyczna, jeszcze ciepła, z topniejącym wiórkiem masła na wierzchu. Bo nawet masło się jej nie oprze...

Przepis pochodzi z blogu Dorotus.

Składniki:

3/4 szklanki mąki pszennej,
1 płaska łyżeczka drożdży instant,
3/4 łyżeczki soli,
3/4 łyżeczki cukru,
troszkę mniej niż pół szkalnki wody (przegotowanej, letniej),
1/2 rozmąconego jajka,
1 czubata łyżka masła.

Wykonanie:

Mieszamy ze sobą wszystkie suche składniki - mąkę, sól, cukier i drożdże. Następnie dodajemy mokre i tłuste - wodę, jajko i masło.

Łączymy je dokładnie za pomocą własnej ręki i ropoczynamy typowe "ciasto-drożdżowe" wyrabianie. Ja robiłam to tak, jak przykazała autorka przepisu: od momentu, gdy ciasto przestało lepić się do ścianek, wyrabiałam jeszcze przez 5 minut. Potem na 10 minut zostawiłam do "odetchnięcia", po czym zagniatałam kolejnych 5 minut.

Po tych wszystkich zabiegach ukłądamy bryłkę ciasta w lekko natłuszczonym naczyniu, przykrywamy ściereczką i zostawić na godzinę do wyrośnięcia. Gdy minie wyznaczony czas dzielimy ciasto na 5 części. Z każdej formujemy małą kulkę, spłaszczamy ją lekko i kładziemy na blaszce (nawet nie trzeba jej niczym smarować ani wykładać - bułeczki nie przywierają).

Dla lepszego efektu (bardziej "pikarnianego") robimy na bułeczkach krzyżowe nacięcia. Zostawiamy na ostatnie 30-40 minut (pod przykryciem), po czym wkłądamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika. Piec zemy 10-15 minut.

kajzerki

Page copy protected against web site content infringement by Copyscape Sezon Truskawkowy 2009 Nasze e-Książki 19 kwietnia 2009r. - Dzień Czosnku - podsumowanie Gotujemy po Polsku!! - podsumowanie
design by taisha